Dodano: 04.07.12 - 13:12 | Dział: Co w prasie piszczy

Więcej dla WRON


Byli członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, w tym Czesław Kiszczak, otrzymają wyższe emerytury. Takie rozwiązanie przygotowało Ministerstwo Obrony Narodowej, które przedłożyło projekt nowelizacji ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin

Projekt nowelizacji, o którym poinformowała "Rzeczpospolita", to następstwo wyroku Trybunału Konstytucyjnego. W lutym 2010 r. zapadło orzeczenie, że byłym żołnierzom Wojska Polskiego za czas, zanim wzięli udział w działaniach WRON, nie należy obniżać emerytur.

Mniejsza podstawa wymiaru składki powinna dotyczyć jedynie późniejszego okresu służby, czyli od 12 grudnia 1981 roku. W okresie od 8 maja 1945 roku do 11 grudnia 1981 roku, czyli przed powołaniem WRON, organ rentowy wyliczy emeryturę od 2,6 proc. podstawy wymiaru składki, a nie tak, jak przewidują to obecnie obowiązujące przepisy - od 0,7 procent.

- Jeżeli ta nowelizacja przejdzie w takiej formie, będzie to skandalem. Nie może być tak, że ci, którzy państwo polskie pozbawiali tożsamości, dzisiaj będą dostawać większe emerytury - mówi Dariusz Seliga (PiS), członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Poseł zwraca uwagę na fakt, że projektowana nowelizacja jest krzywdząca w stosunku chociażby do kombatantów Armii Krajowej, którzy przez lata nie mogli doprosić się o przyznanie im różnych świadczeń.
- Jeżeli ta nowelizacja sięgnie podwyżki tych wojskowych, będzie to nieuczciwe wobec tych wszystkich, którzy wcześniej byli w Armii Krajowej, byli cichociemnymi i bardzo długo czekali na ustawę o kombatantach, nie mogąc doprosić się podstawowych rzeczy, jak świadczenia zdrowotne czy sanatoryjne. Ci zaś, którzy zawsze mieli dobrze i jeszcze w dodatku często czynili szkodę państwu polskiemu, dzisiaj mają dostać większe pieniądze? - podnosi Seliga.

- Jaki rząd, takie ustawy - podkreśla z kolei mecenas Bartosz Kownacki (SP), członek sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Według niego, sprawa pokazuje prawdziwe oblicze Platformy Obywatelskiej. Jak zaznacza mecenas, można było i należało tak skonstruować przepisy, aby z jednej strony były one zgodne z Konstytucją, a z drugiej - pozbawiały byłych członków WRON czy podobnych organów statusu emeryta uprzywilejowanego. Wtedy te osoby nie otrzymywałyby już świadczeń dużo wyższych od tych, jakie otrzymuje przeciętny emeryt.
- Widać, że w Ministerstwie Obrony Narodowej pracowali nad tym ludzie, którzy nie rozumieją, jaka była wcześniejsza inicjatywa zmiany ustawy. Moim zdaniem, było jednak przyzwolenie z góry na takie działanie. Mam nadzieję, że opozycja nie pozwoli na to, by ta nowelizacja przeszła - zaznacza Bartosz Kownacki.
Ma nadzieję, że także w Platformie Obywatelskiej znajdą się posłowie, którzy nie podniosą ręki w głosowaniu nad tego rodzaju rozwiązaniem.

Piotr Czartoryski-Sziler
Nasz Dziennik