Dodano: 03.12.19 - 19:37 | Dział: Kworum poetów

A propos (Bożena Zylla)





Liście sypią się jak manna z nieba.
Deszcz na szybach rzępoli coś głupiego.
Ulicami mgła beznamiętnie człapie,
szurając po bruku koronkową sukienką.

Jesienny blues wnika ukradkiem
pod ludzką skórę i rysy twarzy świata.
Nawet wróble sporadyczniej świergoczą
i apatyczne siedzą, skryte w krzakach.

Słońcu chyba też poziom serotoniny
już prawie do zera dobiega,
bo ani mu się śni, aby choć przez chwilkę
spojrzeć w kierunku Ziemi.

Na dobitkę sąsiadów zza ściany
ponownie jakieś chimery dopadły,
bo już od wczoraj, co rusz
handryczą się, jak zwariowani.

Lecz ja sobie z tego nic nie robię,
tylko czule głaszczę ogrzewającego moje kolana,
w pomrukach rozkosznego murmuranda
- słodko przysypiającego kociaka.


Bożena Zylla
/prawa autorskie zastrzeżone/