Dodano: 02.06.20 - 20:53 | Dział: W kręgu wydarzeń

Pozytywnie o gospodarce





Firma IHS Markit, opublikowała comiesięczny raport dotyczący nastrojów w polskim przemyśle, z którego wynika, że wskaźnik PMI dla przemysłu wyniósł 40,6 pkt. i odbił znacząco w stosunku do marca, gdzie osiągnął historycznie najniższy poziom wynoszący 31,9 pkt i był na dużo wyższym poziomie niż oczekiwali ekonomiści (średnia ich prognoz wskazywała, że wyniesie on 35,7 pkt).

Wprawdzie wskaźnik ten może zmieniać się w przedziale 0 do 100 pkt i dopiero przekroczenie 50 pkt informuje o wzroście produkcji w najbliższej przyszłości ale nie ulega wątpliwości, że jego wzrost o blisko 10 pkt w maju, może napawać optymizmem. Wskaźnik PMI powstaje na podstawie ankiet wypełnianym przez menedżerów zajmujących się zakupami w firmach, którzy w związku z tym, mają największą wiedzę o rzeczywistości gospodarczej u samego źródła.

Wprawdzie według danych GUS za kwiecień, spadki zarówno w przemyśle jak i w handlu w kwietniu sięgały 25 proc., ale wszystko wskazuje na to, że był to najgorszy miesiąc pod tym względem w tym roku i w kolejnych będzie tylko lepiej.

Zapewne także cały II kwartał tego roku, zakończy się bardzo wyraźnym spadkiem PKB ale zarówno według polskiego rządu jak i Komisji Europejskiej, spadek PKB w naszym kraju będzie należał do najniższych w Unii Europejskiej.

Według rządu ten spadek PKB w roku 2020 ma wynieść 3,5 proc., natomiast według KE ma wynieść 4,3 proc. i w sytuacji kiedy spadek PKB we wszystkich krajach UE wyniesie 7,4 proc., natomiast krajach strefy euro 7,7 proc., można powiedzieć, że z kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, polska gospodarka wyjdzie obronną ręką.

Z kolei z innych badań prowadzonych w kwietniu wynika, że silne wsparcie ze strony państwa, a także szybka perspektywa odblokowania przez rząd wszystkich dziedzin gospodarki, uspokoiła nastroje wśród polskich przedsiębiorców.

Właśnie z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) i Polskiej Fundacji Rozwoju (PFR) przeprowadzonych na reprezentatywnej próbie losowo-kwotowej 400 firm, które odbyły się w 3 terminach: 15-17 kwietnia, 28-30 kwietnia i ostatnie badanie miało miejsce 12-14 maja, wynika że coraz mniej przedsiębiorstw ocenia źle swoją płynność, maleje liczba firm planujących obniżki płac i redukcje wynagrodzeń.

Jeszcze w połowie kwietnia tylko 50% firm planowało utrzymać dotychczasowe stawki płac, w połowie maja jest już 66 proc. przedsiębiorstw, w połowie kwietnia 32 proc. firm planowało redukować zatrudnienie, w połowie maja, chce to zrobić 19 proc. przedsiębiorstw. W połowie kwietnia 71 proc. firm chciało utrzymać dotychczasowe zatrudnienie, w połowie maja chce to zrobić 83% firm, w połowie kwietnia 14 proc. chciało zwalniać pracowników, w połowie maja chce to zrobić tylko 8 proc. firm.

Przypomnijmy także, że w połowie maja Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał tzw. szybki szacunek PKB za I kwartał tego roku, z którego wynika, że polska gospodarka w dalszym ciągu rosła, chociaż co oczywiste, wzrost ten był niższy niż w IV kwartale 2019. GUS pisał wtedy, że szacunek uwzględnia już pierwsze negatywne efekty wystąpienia COVID19, ale także wprowadzenie rządowych środków celem przeciwdziałania skutkom pandemii.

Wzrost ten niewyrównany sezonowo wyniósł 1.9 proc. PKB w ujęciu rok do roku i w zestawieniu ze spadkiem PKB w strefie euro wynoszącym w pierwszym kwartale, aż 3,3 proc. pokazuje, że przebieg kryzysu wywołanego pandemią w Polsce nie musi być aż tak dramatyczny jak w Europie Zachodniej.

Oczywiście wszystko na to wskazuje, że w II kwartale tego roku, także nastąpi spadek PKB, bo przecież niektóre branże w kwietniu i maju nie pracowały wcale ale spadek ten nie musi być taki głęboki jak wcześniej przewidywano, co więcej w III, a już na pewno w IV kwartale, powinno nastąpić gospodarcze „odbicie”.

autor: Zbigniew Kuźmiuk
Doktor nauk ekonomicznych, wykładowca akademicki, europoseł z ramienia PiS
wPolityce