Środa 17 Lipca 2019r. - 198 dz. roku,  Imieniny: Aleksego, Bogdana, Martyny

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 13.02.16 - 17:08     Czytano: [877]

Sztuka zarabiania



Jak to stwierdził w 1938r. wielki, polski patriota, wybitny menedżer, minister Skarbu E.Kwiatkowski; „Polakom najbardziej brak głębokiego rozumu praktycznego na co dzień i silnych instytucji finansowych, operujących pieniądzem i kredytem”.

Jest rzeczą bezdyskusyjną, że pieniądze wydane w ramach rządowego programu 500+, owe 17mld zł to najlepiej zainwestowane pieniądze od 26 lat. Będą nie tylko sensownie wydane przez polskie rodziny, ale w znacznej części 7-8 mld zł, wróci do budżetu państwa i budżetów samorządowych w formie dochodów podatkowych z VAT, CIT, PIT, akcyzy czy różnego rodzaju opłat czy usług. Pieniądze te nie trafią za to na giełdę w Londynie ani do banków w Szwajcarii.

Podatek od instytucji finansowych tzw. „podatek bankowy” mimo wielkiego oporu lobby lichwiarsko-bankowego oraz przedstawicieli opozycji - PO, PSL i Nowoczesnej - wszedł w życie. W jakimś sensie wymusi na głównie zagranicznych bankach, firmach ubezpieczeniowych, pożyczkowych dorzucenie się do wspólnego budżetowego kotła i być może co nieco ukróci prawdziwe Eldorado dla zagranicznego kapitału, jakie miało miejsce przez ostatnie ćwierć wieku nad Wisłą. Podatek od handlu wielko-powierzchniowego powinien być jeszcze przepracowany, by nie dobić, ledwie dychającego jeszcze polskiego małego i średniego handlu, by nie wylać dziecka z kąpielą za kwotę zaledwie 2 mld zł nowych wpływów podatkowych i by naprawdę wyrównać szanse konkurencyjne z wielkimi, zagranicznymi sieciami handlowymi, suto dofinansowanymi przez zagraniczne banki i instytucje finansowe ale, wydaje się on niezbędny.

Trzeba niewątpliwie znaleźć niemałe pieniądze na waloryzację świadczeń emerytalnych, jak też zwiększyć program finansowania darmowych leków dla osób starszych w programie 75+, bo kilkaset milionów złotych na razie na niewiele starczy. Tyle tylko, że firmy farmaceutyczne w Polsce, prawie wyłącznie zagraniczne miały tutaj przez ostatnie 26 lat prawdziwy raj, krociowe zyski, totalną pobłażliwość władz i instytucji kontrolnych, zaś Polacy najwyższe dopłaty własne do ceny leków w Europie. Łatwo więc o pieniądze nie będzie, a oczywistym jest, że w służbie zdrowia najważniejsi powinni być chorzy, a nie rynkowe interesy. Trzeba też myśleć o zwiększeniu kwoty wolnej od podatku czy obniżeniu wieku emerytalnego czy też o programie kas budowlano-mieszkaniowych zwłaszcza dla ludzi młodych, ale to wszystko oznacza wyższe wydatki i wzrost kosztów i obciążeń budżetowych. I prawdziwą sztuką będzie właśnie znalezienie środków na ich finansowanie. To i tak będzie znacznie sensowniejsze niż budowa najdroższych autostrad na świecie, budowa kopalń miedzi na pustyni w Chile, kupowanie Pendolino czy francuskich helikopterów, nie mówiąc już o przeznaczaniu 8 mld euro czyli blisko 33 mld zł na tzw. Plan Junckera.

Ale, najważniejsze, by wysilić mózgi i stworzyć koncepcje rozwojowe, przygotować i to szybko konkretne propozycje rozwiązań finansowych i to nie w stylu Polskich Inwestycji Rozwojowych czyli ch.. d.. i kamieni kupy czyli kolejnych złudzeń, że innowacje szybko zapewnią dopływ świeżej gotówki i znaczących kwot do budżetu państwa. Oczywiście w biznesie jest tak, że żeby wyjąć, najpierw trzeba sporo włożyć i często cierpliwie zaczekać na efekty. A, my jako kraj po latach dewastacji i rabunku za długo czekać nie możemy. Jak to zgrabnie i wielce przewidująco ujął red. W.Gadowski na Stefczyk Info pytając: „Czy ktoś w rządzie PIS posiada strategię na miarę realnego wyjścia z roli wioskowego głupka, który jedynie popatrzeć sobie może”, któremu chodzi absolutnie słusznie o pobudzenie naszej gospodarki i przestawienia jej na bardziej propaństwowe i prorozwojowe tory. Wydaje się, że nie tylko red. W.Gadowski, ale wiele milionów Polaków” może powiedzieć „czekamy na strategiczną myśl, na kierunek, który pozwoli stwierdzić: tak znaleźliśmy się w rękach ludzi, którzy wiedzą czego chcą i co ważniejsze - wiedzą jak to zrobić”.

Tak, PIS ma takich ludzi, trzeba się tylko na nich otworzyć, wykorzystać ich talenty i ich bardzo już skonkretyzowane propozycje i projekty. To naprawdę da się zrobić, trzeba tylko odważnej decyzji, by takie wyzwanie podjąć, bo nie wszystkim będzie się to podobać. Tego typu propozycje składał już przecież MSP D.Jackiewicz. Istnieje szerokie grono wybitnych ekspertów młodego pokolenia, z bardzo daleko idącymi i głęboko przemyślanymi projektami, gdzie i jak można zacząć zarabiać potężne pieniądze, tym razem dla Polski i Polaków, repolonizować zyski idące w dziesiątki miliardów złotych, transferowane za granicę, a osiągane tu nad Wisłą.

Ci ludzie mają sposób na to jak stworzyć prawdziwe, biznesowe i znaczące polskie koncerny i tzw. wehikuły finansowe, które wesprą polski rząd, budżet tworząc - Skarb Narodowy, który posłuży do realizacji strategicznych celów gospodarczych naszego kraju. Skarb Państwa może bowiem aktywnie i skutecznie promować i kształtować własną politykę gospodarczą, długofalowy rozwój, silną pozycją konkurencyjną w Europie, ale nie może tego uczynić bez posiadania i wsparcia własnych instytucji finansowych. Warunkiem niezbędnym budowania silnego, państwa polskiego istniejącego praktycznie, a nie teoretycznie, jak i poprawy jego pozycji finansowej jest przede wszystkim budowa Narodowej Grupy Finansowej (NGF) oraz Banku Skarbu Narodowego, który byłby w stanie szybko zbudować polską strategię gospodarczą „Dobrej Zmiany”, z wykorzystaniem dźwigni finansowej i kredytowej. Kluczem do tego sukcesu byłaby też dobra współpraca z NBP, a w konsekwencji zarówno repolonizacja banków, jak i przedsiębiorstw, wsparcie polskiego eksportu i wyrwanie się z tzw. pułapki średniego rozwoju i nędznych dochodów polskich rodzin.

I to właśnie najbardziej nie podoba się agencjom ratingowym z S&P na czele oraz niemieckim gazetom, w tym Handelsblatt, które bardzo są zaniepokojone tym iż Polacy i polski rząd zaczęli myśleć przede wszystkim o własnych interesach. Wydać pieniądze każdy umie i potrafi, zarobić je znacznie trudniej i nie każdy to potrafi. Kończy się czas na czarowanie społeczeństwa, czas położyć konkretne i realne propozycje na stole.


Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!


Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK, ekspert gospodarczy, publicysta, poseł do Sejmu.
wPolityce


Wersja do druku

Robert - 23.02.16 5:34
Naczynia połączone, zawory chciwości, największego grzechu przykręcono. Sankcje USA na Rosje, są skutkami wielo pochodnymi na gospodarkę i finance niemieckie - i to cała prawda o tej chciwości i pakcie niemieckim z rosjanami. To koniec z Merkel i Putinem - zaczynają się razem smażyć na tym samym ognisku, pomóżmy im, dokładając do ognia - aby nie wygasło. Deutshe Bank, jest w fazie agonii, uwaga - kto drukuje pieniadze w UE? Dbajmy sami, o naszą Złotówkę.

Lubomir - 18.02.16 10:29
Chcemy kapitału bez niemieckiego rasizmu, nazizmu i zniewolenia. Pieniądze mają ratować i rozwijać a nie zabijać!. Tak można podsumować stanowisko brytyjskiego premiera Davida Camerona na Szczycie w Londynie. Wlk Brytania domaga się niezależności finansowej dla swojego państwa. Brytyjczycy całkowicie odrzucają niemiecki dyktat i próby niemieckiej supremacji na kontynencie europejskim. Zatem swobodny przepływ pieniędzy tak, ale bez kolonizowania Zjednoczonego Królestwa. Czy Brytyjczycy wygrają tą batalię?. Czy Niemcy zechcą prowadzić uczciwą ekonomię bez zbójeckiej lichwy i kolonizacji?. Wydaje się, że teraz Brytyjczycy dyktują warunki. Daje znać o sobie brytyjska przebiegłość, brytyjska sztuka zarabiania i brytyjska skuteczność.

Lubomir - 17.02.16 10:44
Re: Robert Idea cenna, Panie Robercie, szczególnie cenna w miejscach uznanych za „martwe rejony” - z punktu widzenia „Deutsche Bank” i innych „wielkich”. Kryteria Pańskiej idei chyba pokrywają się z ideą „Kas Stefczyka”.

Robert - 16.02.16 13:11
"Sztuka zarabianie" głównie aby profity były zachowane w Państwie, a obrót masy pieniadza, zostawiał trwały ślad... Ponizej, tylko moja propozycja na już, możliwa w naszych warunkach -
Taaa, a ja powiadam, że to najczyściejszy ekologiczny interes w Polsce, nawet papierosów nie wolno używać. Gdzie są te "srategiczne kapitały banków zagranicznych" - da się policzyć znam kilka takich, potrzebne są biurka telefony/net komputery /net jeden prawdziwy serwer i modem/net, kilka kas i "kosiarek". Średniej wielkości bank, wyposażenie to mały pryszcz spisywany z podatków - rzędu $40 000. + śmiesznie niska cena za 1 akcję. Ludziska, umówcie się i załóżcie sobie na osiedlu własny „bank”, na początek jako nie profitowy - tylko po kosztach bieżących na jego utrzymanie, olać zarządy i rady nadzorcze. Raczej na zasadach spółdzielni, z audytem kwartalnym i komisja rewizyjną - w dobie elektronicznych zabezpieczeń wpływania i wypłacania, nie ma możliwości kradzieży, są takie oprogramowania. Zł/PL to zupełnie przyzwoity pieniądz, tak tylko trzymać. To za 6 miesięcy, trzeba będzie zmienić statut na PROFITOWY.

Lubomir - 15.02.16 21:46
Polacy przywykli pochylać karki przed menelami i oszustami. Od elekcyjnych prezesów zrzeszeń mieszkaniowych - po prezesów ogrodów działkowych, panoszy się bezczelna sitwa igorantów i figurantów. Ta sitwa po dziesiątki razy przepycha swoje kandydatury w groteskowych niby - to - wyborach. Za to fałszerstwo potrafią nawzajem nagradzać się sowicie, włącznie z zawłaszczaniem publicznego majątku. To jest sztuka zarabiania, kryminalna i naganna sztuka zarabiania. Sztuka zarabiania przez współczesnych Nikosiów Dyzmów. Ludzie zdolni i ambitni wciąż są dyskryminowali i marginalizowani przez to bezczelne łajdactwo!. Nic dziwnego, że Polska staje się państwem totalnego zastoju i totalnych zaniechań. Totalitaryzm wlecze się, pomimo zrzucenia paru szyldów. Szkodnictwo powinno być weryfikowane codziennie, a nie rozmywane i zagadywane podczas pseudowyborczych hucp. Są przypadki, że sitwa blokuje dostęp do dotychczasowej dokumentacji - autentycznie wybranym przedstawicielom. W takim klimacie wybrukowanie miejsca parkingowego pod kilka samochodów, byłoby wyczynem na miarę budowy Kanału Suezkiego. A zbudowanie estakady nad drogą szybkiego ruchu, trwałoby z 50 lat.

Tomasz - narodowiec Gdans - 15.02.16 21:03
Panie J.O przeciez wystarczy pozwac takiego z brzegu Lisa i
rozliczyc tego madrale przed sadem za rozne ublizajace
pomowienia.A takze Schetyne pozwac za oblude,ktora
roznieca caly czas o naszym rzadzie i prezydencie. Nie
mozna popuszczac rozwydrzonej lewackiej lobuzerni!!!
Jest od tego sadownictwo! Ale jak do tej pory widac to
lewaccy politycy sa nietykalni!!!! Lewackie media zupelnie
bezkarnie lza na rzad i prawych Polakow. Jest to objaw
bezprawia! Patrzac na te sytuacje, wyraznie brakuje takiej
postaci jaka byl sp.J.Pilsudski.On by lewactwuim dal pomowienia
i awantury w kraju i za jego granicami!

J.O - 15.02.16 18:36
Drogi Panie Andrzeju, ma Pan doskonałe i wnikliwe spojrzenie
na obecną - bardzo przykrą sytuacje Polski. Ona się sama nie
zmieni. Wrogów Polski trzeba - niestety rozliczać!! Milczeniem
tego się nie da zrobić.Oni to skwapliwie wkorzystują.Wielu tych,
co oddalo glosy w wyborach na PiS dało się zbuntować przez
schetynialego Schetyne i dalszych krasnych cwaniaków, a
zarazem tępaków,którzy myśleli,że dalej zostaną przy sterach
władzy,by Polskę do cna położyć na łopatki.Z powodu naiwności
polska prawica wyhodowala sobie takiego cwaniaka Sikorskiego
i dalszych wygibusów. Osobiście też napisałem kiedyś list do
śp. L.Kaczyńskiego,by się dobrze przyjrzał Sikorskiemu i jeszcze
kilku innym cwaniaczkom to zbył mnie milczeniem.Uwazam,Że
stosowanie milczenia nad tym,co wyczyniają obecnie zdrajcy
Ojczyzny, w kraju za jego granicami jest sprawa grożną! Oni z
takiej ciszy korzystają! Ja rozumię,że obecny Rząd i Prezydent
nie chcą stosować tzw. drastycznych środków wobec zdrajców,
działających nawet ZA GRANICAMI POLSKI na Jej szkodę.

"Wernyhora" - 15.02.16 10:49
Ku przestrodze i opamiętaniu współczesnym targowiczanom i różnej maści "Bolkom".

Oto napisana dużo wcześniej przez anonimowego autora treść wiersza Nagrobek Szymonowi Kossakowskiemu,
przedstawicielowi zdradzieckiej targowicy, hetmanowi wielkiemu litewskiemu, który zawisł na szubienicy z woli obywateli Wilna.

Przechodniu!
Wstrzymay twe modły, Bóg je za Prawych odbiera;
Jam Oyczyzny zdrayca podły – jak kto żyje, tak umiera.
Straciłem życie i sławę, niż pierwsze ostatnie wprzodu;
Sam sobie dałem buławę, stryczek był z woli Narodu.
Śmierć mą nie głosiły dzwony, wyrok słuszny dni mych przerwą,
Jam tu został powieszony, i tu moje ginie ścierwo.

Andrzej Leja - 15.02.16 9:19
Synowie wyrodni czy targowiczanie? Rzecz o zdradzie…

"...Kiedy zdrajców nazywa się bohaterami, nadchodzą naprawdę mroczne czasy. Czy nie w takich żyjemy od lat? W świecie odwróconych pojęć? W którym „Wałęsowie” i „Michnikowie” są bohaterami? (retoryczne pytanie: czy dawny bohater, od 27 lat szkodzący Ojczyźnie, pozostaje bohaterem?). To totalne zakłamanie jest główną przyczyną skrzywienia charakterów, podeptanej narodowej dumy, a także tej swoistej politycznej schizofrenii wielu Polaków. Brak zainteresowania tym, co się w politycznej kuchni warzy, a równocześnie ogromne oczekiwania w sferze wolności i pełnych żołądków.
Wiara w Boga (95 proc. Polaków ją deklaruje), a równocześnie bezmyślne przyłączanie się do lewackich ataków na katolicką wiarę i Kościół. W takim to klimacie intelektualnego i moralnego rozszczepienia/rozdygotania, a także obojętności, łatwiej działać zdrajcom polskiej sprawy. Biskup Stefanek jest dla nich miłosierny, nazywając ich „synami wyrodnymi”. Dla wielu z nas to targowiczanie. Aktywni na obcych frontach. A z każdym dniem jest coraz gorzej, gdyż zaczyna do nich docierać, że sanację Polski trudno im będzie zatrzymać, w sytuacji gdy większość Polaków „dobrą zmianę” popiera. Stąd ich histeria i coraz bardziej desperackie próby szkalowania Polski zagranicą.
Spodziewaliśmy się oporu ze strony onych (w sejmie, na ulicach), zaskakuje jednak skala ataków oraz to, że są one tak bezwzględnie realizowane na obcych dworach i w nieprzyjaznych Polsce, w większości lewacko-liberalnych, zagranicznych mediach. Przykłady z ostatnich tylko dni. Staniszkis i Lis w niemieckim „Die Welt”, Maya Rostowska (córka b. ministra) szkalująca Polskę materiałem w BBC, Anne Applebaum (żona Sikorskiego) w „Washington Post”, wicenaczelny „Wyborczej”, Stasiński, w hiszpańskim „El Pais”, wybiórczy Wroński w „Die Zeit”, europosłowie PO plus lewactwo na forum europejskiego parlamentu, Kijowski w Brukseli, Petru w swoim stylu – wszędzie, także podczas rozmowy z nieprzyjacielem Polski Verhofstadtem. A w kraju Czuchnowski nawołuje polskich żołnierzy do rokoszu – sic! (Czy to nie zdrada?!). Zorganizowana akcja donosu i bezprzykładnego ataku na własne państwo i polski rząd trwa. Targowiczanie donoszą frontalnie i bez cienia wstydu. Wszak donosić na Polskę, gdy rządzą „pisiory” – nie wstyd. A że to zdrada? Nie sądzę, by to rozumieli. Nienawiść do konserwatywnie myślących odebrała im rozum. W tym ideologicznym amoku, a także szoku spowodowanym utratą władzy (której mieli nie oddać nigdy), umysły onych mocno zaćmione. (Żakowski biega po różnych RTV, wylewa żółć na PiS i Polskę oraz podburza do antypolskich działań.- dop. red.)
Donoszenie stało się mieczem na polski rząd i młotem na nasze nadzieje i marzenia. Sytuacja jest o tyle niebezpieczna, że wielu – zaślepionych wieloletnią propagandą – zdrady nie dostrzega. Wierzą, że uczestnicząc w demonstracjach KOD-u, walczą o „wolność”. Istna paranoja. Zaślepieni nienawiścią nie widzą, że ton działaniom zakodowanej opozycji nadaje właśnie duch targowicy, Branickiego i Rzewuskiego. Pomaskiej i Halickiego. Nikt w tym towarzystwie się nie kryguje, donosząc i głosując przeciwko własnemu państwu. Nie my rządzimy, więc nie będziemy lojalnymi obywatelami. Wygląda na to, że niedawne władzy nie oddamy nigdy i nikomu, a już szczególnie "pisiorom" zastąpiło po klęsce hasło: Mam gdzieś swój kraj, patataj, patataj... Daleko jednak na tym koniu nie pojadą. Ku przestrodze przypomnę donosicielom, że XIX-wieczny obóz targowicy przetrwał niewiele ponad rok i został rozwiązany przez ich popleczników, wtedy Rosjan. Ponieważ historia lubi się powtarzać, współczesna padnie równie szybko, „rozwiązana” przez popleczników, brukselskich Europejczyków. Jaka brzydka to śmierć – opisze historia.

Jeśli to synowie wyrodni, zawsze jest szansa powrócić na łono Ojczyzny (jako te syny marnotrawne). Targowiczanie, przypomnę, zostali powieszeni. Część z nich in effigie. Z góry uprzedzam zarzuty, nikogo nie straszę, nikomu źle nie życzę. To tylko historia. Ale jaki wstyd!"

Andrzej Leja War. Ga.

DEF - 13.02.16 19:46
Jaka Polska za dwadzieścia lat będzie czekała na nowo narodzonych i tak finansowo wywianowanych Polaków ?
Czy będą chcieli spłacać długi i utrzymywać armię emerytów jedząc chińskie zupki czy wyruszą w Świat za lepszym normalnym życiem ?

Staliśmy się krajem produkującym najtańszych niewolników na eksport. Pieniądze należy zainwestować już i to w dwudziestolatków, których większość nie jest w psychicznym stanie założyć samodzielnej i trwałej rodziny. Wrogo wyszkolone do rodziców, obowiązków i pracy woli swawolnie i "nowocześnie" wegetować z dnia na dzień.
Rodzice nie rozumieją dlaczego ich dziecko im więcej chodzi do publicznej szkoły tym większa powstaje pomiędzy nimi przepaść. Większość nie wie, że ma w domu narkomanów, zadowoleni, że ich dzieci radza sobie finansowo. Obecna młodzież nie jest w stanie wychować normalnego, zdrowego człowieka i nie zmieni tego danie im pieniędzy.
Już należy wprowadzić obowiązkowe badania na zawartość narkotyków u kandydatów na kierowców, kierowców i kandydatów na funkcje publiczne oraz prowadzić ich rejestr.
Abyśmy dotrwali do czasu aż dorosną sponsorowane dzieci musimy stworzyć mechanizm wpływu ludzi mądrych na nasze życie.
Tzw. demokratyczne partie to skupisko prostaków i obcej agentury.
Czy Kukizowi uda się to zmienić to wątpię.

Wszystkich komentarzy: (10)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

17 Lipca 1989 roku
Polska nawiązała stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską


17 Lipca 1850 roku
Zmarł Franciszek Kacper Fornalski, polski oficer Wojska Polskiego, uczestnik powstania listopadowego (ur. 1806)


Zobacz więcej