Niedziela 23 Września 2018r. - 265 dz. roku,  Imieniny: Bogusława, Liwiusza

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 07.07.18 - 13:11     Czytano: [582]

Dział: Głos Polonii

WIĘŹNIARKI





Koleżanka z Melbourne Zosia Kwiatkowska-Dublaszewska przesłała mi wczoraj bardzo miły list e-mailowy: „Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Wysyłam mały materiał o reżyserze Piotrze Zarębskim który między innymi zrobił film „WIĘŹNIARKI".
Bardzo się cieszę bo zasługuje na ten order jak mało kto.
Jeszcze raz pozdrawiam. Zosia”

Pisujesz jak widzę na KWORUM, więc przekaż to na jego strony, niech ludzie wiedzą, że w Polsce mamy też patriotów i Twórców z prawdziwego zdarzenia.

Przypomnijmy zatem, że to właśnie Zosia jest jedną z dziewczyn które za walkę z komuną wysłano za kraty z wyrokiem na 5 lat więzienia!

Zofia Kwiatkowska-Dublaszewska urodziła się 28 czerwca 1949 roku w Krakowie.
Ukończyła Technikum Ekonomiczne dla Pracujących w Sopocie (1974). W chwili rozpoczęcia strajków na Wybrzeżu w 1980 roku zatrudniona była w Przedsiębiorstwie Transportowo - Sprzętowym Budownictwa Transbud Oddział Nr 3 w Gdyni. Bierze czynny udział w wydarzeniach sierpniowych: jest współorganizatorką strajku w Transbudzie, delegatem do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej im. Lenina.

W NSZZ Solidarność od września 1980 roku, sekretarz komisji zakładowej w swoim zakładzie pracy. Członek Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Grudnia 1970 w Gdyni. Wraz z Longinem Stojkiem, Aleksandrem Składanowskim i Czesławem Bigusem organizuje w Transbudzie strajk protestacyjny przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego.

19 grudnia 1981 aresztowana, osadzona w AŚ w Gdańsku, skazana przez Sąd Marynarki Wojennej w Gdyni na 5 lat więzienia, osadzona w ZK w Fordonie, w Grudziądzu, ponownie w Fordonie. Wyrok zmniejszono do 3,5 roku więzienia, 23 grudnia 1982 Sąd Penitencjarny udziela przerwy w karze na trzy miesiące, przedłużonej później na następne trzy miesiące, ze względu na stan zdrowia (wkrótce lekarze decydują o operacji).

Uchwałą z dnia 4 lipca 1983 roku Rada Państwa darowała Zofii Kwiatkowskiej odbywanie kary na okres próbny 3 lat.

Do czerwca 1984 roku pozostaje bez pracy, po czym zatrudniona zostaje w Transbudzie w Gdańsku. W grudniu 1984 roku wraz z Andrzejem Kołodziejem, Ewą Kubasiewicz i Stanisławem Kowalskim zakładają Oddział Trójmiasto Solidarności Walczącej. Organizuje kolportaż niezależnych wydawnictw tej organizacji, m.in. podziemnego czasopisma Poza Układem. Współpracuje z Komisją Charytatywną przy kościele oo. Redemptorystów w Gdyni, współorganizuje Msze za Ojczyznę.

Inwigilowana i rozpracowywana przez Służbę Bezpieczeństwa w ramach akcji pod kryptonimami "Renesans", "Mrowisko" i "Gniazdo". Aresztowana ponownie w dniu 14 stycznia 1986 roku.

Przebywa w aresztach śledczych w Gdańsku i Warszawie. Zwolniona zostaje na mocy amnestii w dniu 21 sierpnia 1986 roku.

Przybywa do Australii z paszportem "w jedną stronę" w czerwcu 1987 roku.
Działa w Związku Więźniów Politycznych Okresu Stanu Wojennego. W 2010 uhonorowana przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Także przyznany został Krzyż Solidarności Walczącej.

I tu trzeba by było napisać kilka stron o Jej wszechstronnej działalności wśród naszej polonijnej społeczności pozostając wierną swoim zasadom i tym ideałom za które była więziona.
I to dwukrotnie!!

Odsyłam więc Szanownych Czytelników KWORUM na strony Tygodnika Polskiego do wywiadu z Zosią jaki przeprowadziła z nią redaktor Jagoda Williams, zamieszczony także na internetowej stronie „Puls Polonii”/ Prawdziwi solidarnościowcy: Zofia Kwiatkowska – Dublaszewska/ 15 listopada 2010./


Przyjęcie w parafii po uwolnieniu Andrzeja Gwiazdy. Od lewej: Ojciec Edward Ryba z Kościoła Redemptorystów, Zofia Kwiatkowska, Andrzej Gwiazda.

...

A teraz o dobrej nowinie związanej z miłym naszemu sercu laureatem Panem Piotrem Zarębskim, reżyserem, operatorem i producentem filmowym. Członkiem m.in. Stowarzyszenia Filmowców Polskich, Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, Związku Autorów i Producentów Audiowizualnych oraz Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Wykładowca w WSKSiM w Toruniu.


„Więźniarki”, czy tytuł wymuszony przez polską TV „Dziewczyny z jednej celi” to opowieść o siedmiu kobietach aresztowanych i skazanych w stanie wojennym za działalność w prawdziwej Solidarności. Kobietach, które spotkały się w celi bydgoskiego więzienia Fordon – więzienia znanego z bardzo złych warunków. Bohaterki filmu Zarębskiego to inteligentne i wykształcone kobiety, na życiu których ciąży tajemnica. O losach i życiu każdej z kobiet zaważyły wieloletnie wyroki. A oto kobiety, których nie udało się złamać:

Elżbieta Mossakowska – 1,5 roku więzienia;

Jolanta Hoppe, dawniej Wilgucka – 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata;

Anna Niszczak – 3 lata więzienia;

Marianna Samlik (Marylka) – 3,5 roku więzienia;

Wiesława Kwiatkowska – 5 lat więzienia;

Zofia Dublaszewska, dawniej Kwiatkowska – 5 lat więzienia;

Ewa Kubasiewicz-Houée – 10 lat więzienia.

Reżyseria: Piotr Zarębski,
rok produkcji: 2008,

—®—

Fragment wypowiedzi Piotra Zarębskiego w rozmowie z dziennikarzem Andrzejem Klimczakiem i niezależnym dziennikarzem, członkiem SDP i Naczelnego Sądu Dziennikarskiego.


„Myślę, iż nowa władza na razie nie ma szansy na przerwanie tej skandalicznej kampanii medialnej, skierowanej przeciwko próbom zmiany systemowej w Polsce. Zresztą to było do przewidzenia, że wzmożony atak zacznie się po wyborach. To charakterystyczne dla środowiska odchodzącej III RP, wykreowanej przy okrągłym stole, który budowany był na odległych w czasie, ale wciąż kontynuowanych, wytycznych tworzonych wraz z wtargnięciem hitlerowskich Niemiec do Polski, a potem Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Wtedy rozpoczęto niszczenie tkanki Polski, jej państwowości i podmiotowości Narodu. Nie tylko poprzez fizyczną likwidację inteligencji, ale również poprzez obce w kulturze polskiej, wprowadzane siłą prawa. Do dzisiaj przecież istnieją i funkcjonują tamte, lekko poprawione, narzucane przez agresorów ustawy, konstytucje i zwyczaje. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych Naród zadecydował, iż czas skończyć z tą niechlubną historią i głosowaniem zażądał zmian systemowych, które w programie wyborczym proponowała zjednoczona prawica. To dopiero wstęp do głębszych przemian, ale by tak było, to obywatele muszą tejże władzy nie tylko patrzeć na ręce, ale także żądać czegoś więcej niż tylko spełnienia obietnic wyborczych.”

Zosi dziękuję, przesyłam do KWORUM a utalentowanemu Twórcy i Drogiemu Piotrowi gratuluję!

Perth
I pozdrawiam Redaktora KWORUM Pana Zbigniewa Skowrońskiego!
/Australia /WA/ 07.07. 2018

Wersja do druku

Perth - 05.08.18 5:21
WALTER EDWARD SMITH
Australijski BOHATER POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
Urodzony 19 września 1915 roku w Sydney.

9 października 1939 roku wstąpił w szeregi Armii Australijskiej. W czasie niemieckiej inwazji i walk na Krecie ((Crete), w 1941 roku wzięty do niewoli i osadzony w Stalagu XX-A, w obozie założonym przez Niemców,
Z tego obozu uciekł przy pomocy Polaków. Niestety po kilku tygodniach znowu złapany przez Niemców i osadzony w Stalagu VIII-B.
Podobna ucieczka była już udana, po to, aby przyłączyć się do żołnierzy Armii Krajowej i walczyć wraz z nią przeciwko niemieckiemu okupantowi.

Polsko-australijskie braterstwo broni znane jest przede wszystkim z walk o Tobruk ale okazało się także w czasie Powstania Warszawskiego, kiedy Australijscy piloci ryzykowali życiem aby dokonywać zrzutów i zaopatrywać umęczonych i wygłodzonych warszawiaków w najbardziej potrzebne artykuły niezbędne do życia i przeżycia.
Trudno powiedzieć ilu australijskich bohaterskich pilotów latało w 178 eskadrze niosącej pomoc Warszawie. Zgodnie z poszukiwaniami australijskiego historyka Mcintonisch'a było ich ponad dwudziestu, z czego tylko ośmu przeżyło. Ale wszyscy których nazwiska udało się ustalić odznaczono Krzyżem Powstania Warszawskiego.
Ciała bohaterskich Australijczyków spoczywają na cmentarzu w Commonwealth sectors w Krakowie i Warszawie, otoczone szacunkiem przez Polaków, a szczególnie przez tych którzy znają historię tamtych tragicznych dni i tych Polaków, żyjących w Australii przybywających aby odwiedzić swoją Ojczyznę
Z kolei na cmentarzu w Ringwood/Sydney spoczywa ciało bohaterskiego Poety Powstania Warszawskiego "Rudego" - Zbigniewa Jasińskiego, na którego nagrobku jest napis: "The pen is mightier than the sword" - Pióro jest potężniejsze od miecza.
Piszmy więc z wdzięcznością o Bohaterach! Tym bardziej o Bohaterach Powstania Warszawskiego!
ooo
PS. Widzę, że w innych wpisach Lubomir znowu przypomniał sobie o mnie. Dziękuję! Ale i uprzejmie proszę aby powstrzymał się i nie uczepiał czegoś tutaj np. SWOICH dalszych rozważań o jego "bohaterze" Ludwiku Waryńskim, czy też refleksji o tym jak to Indianie sami skazali się na klęskę bo jeździli dookoła wroga i tylko pohukiwali a nie strzelali... itede, itepe...czytaj "Kolejna prowokacja HGW,".

Perth - 24.07.18 22:08
SZANOWNEMU GRONU REDAKCYJNEMU przesyłam pozdrowienia znad rzeki Swan, dziękując za mądrość i obiektywizm zamieszczając artykuł pt. Więźniarki.
Panu Redaktorowi załączam wyrazy uznania za Jego profesjonalizm i prowadzenie tego patriotycznego medium zgodnie z mottem JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA!

Perth z Perth

Lubomir - 24.07.18 16:14
Perth, zmień psychiatrę, jak widać dotychczasowy kiepsko dba o twój stan zdrowia! Ubolewam nad tym, że szanowane przeze mnie Grono Redakcyjne przepuszcza te twoje idiotyzmy!

Perth - 24.07.18 4:14
Regulamin Kworum do wiadomości Lubomira

"Niedozwolone są komentarze zawierające informacje obraczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby" (...)

Dlatego zgodnie z ciągle obowiązującym Polskim Honorowym Kodeksem Boziewicza, paragraf 3. pkt 2. jestem zmuszony domagać się od od Lubomira aby odszczekał pod kuchennym stołem głośno i trzykrotnie w obecności trzech świadków, wszystko to, czym zbluzgał mnie i moich Przyjaciół z Polski i z Australii w swoich WSZYSTKICH dotychczasowych wpisach. Jednocześnie domagam się do głośnego potwierdzenia, że ON, ten warczący trol jest tylko kundlem, a nie Owczarkiem Alzackim. Co zostanie odnotowane przez prowadzącego ten ceremoniał na papierze w trzech kopiach i podane do publicznej wiadomości.
Perth

Lubomir - 23.07.18 15:38
Perth, widać, że to wygnanie ostro podziałało na twoją psychikę. Szukasz wrogów tam gdzie ich nie ma. Czep się chłopie tramwaju, jak znajdziesz gdzieś jakiś w Australii a nie kreuj mnie na wroga Największych Polaków i Polek! Dobry psychiatra też pewnie byłby wskazany w twoim przypadku! A może już jesteś stałym pacjentem australijskiego specjalisty? Zatem kontynuuj leczenie a nie kąsaj tych, których powinieneś traktować z szacunkiem!

Perth - 23.07.18 4:15
Lubomirze, zaprawdę powiadam ci, że nie wiesz co czynisz. Zawiesiłeś coś - jak na choince swoje bombki - nie mające nic wspólnego z treścią tego co ja napisałem, zaczynając, że "wiele rzeczy [dla ciebie] w III RP jest wciąż nie do pojęcia..." (?)

Jeszcze nie tak dawno "fascynowałeś" nas w czasie Mudinalu - kpiąc z Polaków - polskimi czerwonymi rogami i machaniem obrazem Matki Boskiej, przed ekranem telewizora...czy to jest do pojęcia?
Ustawiałeś Wielką Pisarkę Zofię Kossak, a przy niej Marię Konopnicką - tak jak zerżnąłeś z Onetu. Kliknij sobie dla przypomnienia na stronę "Dowód na eksplozję" w dziale "Co w trawie piszczy". Po to tylko aby pod moim tekstem zamieścić coś znowu przewrotnego, co nie ma nic wspólnego z tematem "Więźniarki" i Życzeniami dla Pana Kobylańskiego!
Co ty możesz zrobić w tej sytuacji?
Możesz jedynie w ramach EKSPIACJI - zadośćuczynienia i okupienia winy - przeprosić Polaków z Fundacji im. Zofii Kossak, a szczególnie Jej Rodzinę - Annę Bugnon, córkę Zofii Kossak i Witolda Szatkowskiego, syna Pisarki, Oraz patriotów, którzy dbają i wspomagają Muzeum Jej Imienia.
Dla ułatwienia podaję ci adres"

Fundacja im. Zofii Kossak
ul. Stary Dwór 4
43-436 Górki Wielkie
tel. +48 33 851 03 51
e-mail: fundacja[at]zofiakossak.pl
www.facebook.com/dworkossakow

Aby zetrzeć tą hańbę jaką okryłeś Pisarkę wesprzyj tę Fundację przekazując 1% swojego podatku. Miej odwagę uczynić taki dobroczynny gest! I napisz o tym na Kworum!
I na tym dyskusja z tobą na ten temat zostanie zakończona.

Perth

Lubomir - 21.07.18 21:30
Faktycznie wiele rzeczy w III RP jest wciąż nie do pojęcia. Ewidentny konfident Berlina czy szantażowany przez Moskwę, były rosyjski jeniec wojenny - usiłowali lub nadal usiłują wykreować się na idoli Polaków. A gdzie jest miejsce dla autentycznych polskich patriotów, Zofii Kossak-Szczuckiej czy p. Jana Kobylańskiego? Już w najnowszej rzeczywistości wstawia się na cokoły persony bardzo wątpliwej reputacji, bardziej wrogie niż przyjazne Polsce i Polakom, Kościołowi i Ojczyźnie. Kto ich wciąż promuje, globalny sanhedryn od Sorosa? Polska nie potrzebuje globalnych suflerów i nadzorców. My potrafimy doskonale rządzić się sami!

Perth - 21.07.18 4:54
Pragnę poinformować, iż dzisiaj w dniu 21 lipca Prezes USOPAŁ Jan Kobylański obchodzi swoje 95 urodziny! Z tej okazji pragnę życzyć Panu Prezesowi zdrowia oraz wszelkiej pomyślności i co najmniej 200 lat. Pan Prezes czuje się dobrze i spędzi ten dzień w gronie swoich najbliższych.

Ale i niestety trzeba tu przypomnieć, że ten Polak i Patriota był poniżany przez ministrów spraw zagranicznych - od Bartoszewskiego począwszy aż do Radka Sikorskiego - jak do tej pory.... A działo się to za namową najpotężniejszych środowisk żydowskich i nie tylko tych z Ameryki Łacińskiej.

Tenże Radek stworzył w związu ze "sprawą Kobylańskiego" na potrzeby konsulatów tajną "Czarną listę" z jakimi Polakami za granicą owi usłużni dyplomaci nie mogą się spotykać. I dalej nie wiadomo czy ta lista już za "dobrej zmiany" jeszcze obowiązuje.

Wiodącą rolę w poniżaniu i oskarżaniu Pana Jana odegrał "lizus" czyli Mikołaj Lizut z GeWu i jego szef Adam Michnik. Oraz dyplomaci - ambasadorowie Jarosław Gugała i Ryszard Schnepch. Schnepch w nagrodę za paszkwilanctwo został ambasadorem w USA, a ten gumowy Gugała powrócił do dziennikarsta w Telewizji i dzięki temu możemy sobie oglądać jego facjatę. A ponadto są też osóbki, które w tym maczały paluszki i jakby nigdy nic dalej są dyplomat/kami.

ŻYJ NAM W ZDROWIU DŁUGO, DŁUGO PANIE JANIE

Perth - 07.07.18 16:52
Szanowny Panie Redaktorze,
dziękuję za zamieszczenie mojego tekstu! Ale muszę przeprosić, że pisząc w pośpiechu wykonałem niezręczny pas faux, nie podając jakim odznaczeniem Piotr Zarębski został uhonorowany. Wyjaśniam; Złotym Krzyżem Zasługi. Przepraszam za tą gaffę!

Wszystkich komentarzy: (9)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

23 Września 1932 roku
Powstało Królestwo Arabii Saudyjskiej.


23 Września 2001 roku
Wybory parlamentarne wygrała koalicja SLD-UP... przy miażdżącej porażce dotychczas rządzących partii AWS i UW.


Zobacz więcej