Wtorek 7 Kwietnia 2020r. - 97 dz. roku,  Imieniny: Donata, Herminy, Rufina

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 05.01.20 - 16:08     Czytano: [350]

Ale numer!


Szanowni Państwo!



Królowa Bona uciekła. Takim stwierdzeniem drwiono sobie w dawnej Polsce z nieświeżych „niusów”. Ciągłe powtarzanie tego samego, na obojętnie jaki temat, staje się po pewnym czasie nieznośne, nawet dla wytrawnych widzów. TVP najwyraźniej tego nie zauważa. O „Sylwestrze marzeń" słyszymy od pół roku i czeka nas następne półrocze pod tytułem: Ach cóż to był za sylwester! Taki stały numer repertuaru. Pozostają jeszcze gwarantowane lapsusy Totalnej Opozycji, które są nie do wyczerpania. Ale czy rzeczywiście nic ciekawszego w Polsce, Europie czy na Świecie się nie dzieje?

Może warto zatem uciec w fikcję literacką, jaką są seriale? Niestety, to raczej ucieczka z deszczu pod rynnę. Niezawisła kasta, tym razem „artystów", nie dopuści żadnych autsajderów, którzy mogliby zagrozić jej monopolowi. Wewnętrzny casting też czuwa nas tym, żeby nie wychylił się ktoś utalentowany, kto mógłby popsuć interesy pozostałym.

TVP zdaje się przodować nowej fali polegającej na produkcji seriali pozbawionych scenariuszy. Po co komu przemyślna intryga, której nikt, a już na pewno sami twórcy, nie są w stanie intelektualnie ogarnąć? Jak sypnie się groszem, to krawcowa uszyje jakiś ładny kostium, albo można polecieć na koniec świata w poszukiwaniu odpowiedniego pleneru. To powinno zaspokoić gust widza.

A może nie doceniamy przebiegłości przewodniej roli niegdysiejszej partii? Może taki „Młody Piłsudski" spełnia właśnie powierzone mu zadanie polegające na wzbudzeniu niechęci do tej ważnej postaci historycznej? Postać filmowa żywcem wzięta z naszych czasów. Nadąsany młodzieniec, przeskakujący z łóżka do łóżka, plecie jakieś dyrdymały, albo milczy wymownie nie wiadomo na jaki temat. Nie ma najmniejszego pojęcia na przykład o etykiecie. Nie wie oczywiście, bo i skąd, że przedstawiając sobie dwie osoby to kobiecie przedstawia się najpierw mężczyznę, nie odwrotnie. A zwracając się do nowo poznanego Romana Dmowskiego per „panie Romanie" byłoby w tamtych czasach obraźliwą poufałością. No cóż. przywilej to parweniusza.

Wracając do naszych czasów, proszę uprzejmie zauważyć, że piszę do Państwa po raz czterysta czterdziesty czwarty, ot taki ładny numer na rozpoczęcie nowego roku.

Pozdrawiam i do następnej soboty,
Małgorzata Todd

PS. A propos numerów, zostało jeszcze do nabycia parę egzemplarzy kryminału zatytułowanego „Numerator".

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Miły czy mądry? 52/2019 (443)

Szanowna Pani Małgorzato

Słusznie Pani zauważa, że trudno być dzisiaj miłym zachowując zdrowy rozsadek. Myślę, że czasami jest to nawet niemożliwe. Tworzona dla nas aberracyjna rzeczywistość, opiera się m. in. na zmianie znaczenia pojęć. Dotychczasowe określenia typu bycie wyrozumiałym, empatycznym, miłym, sympatycznym, tolerancyjnym, straciły swoje pierwotne znaczenie. Zwłaszcza pojęcie TOLERANCJA na tym polu święci ostatnio triumfy. Dzisiaj, bycie tolerancyjnym, oznacza przyzwolenie na ściśle określone działania, zachowania, postawy ludzkie i zdarzenia, a te, które dotychczas uważaliśmy za godne szacunku i podziwu, w tej współczesnej definicji tolerancji się nie mieszczą, mało tego, godne są potępienia. Tym, którym ta nowa definicja tolerancji nie pasuje, są w sposób bardzo „tolerancyjny” szykanowani, upokarzani, wyszydzani i karani. Co ciekawe, większość przedstawicieli naszego gatunku, tej oczywistej sprzeczności, nie zauważa (na podobieństwo dawnej percepcji hasła „walki o pokój”). Ci, którzy dzisiaj przeprowadzają na społeczeństwie zabieg chirurgiczny, polegający na wycięciu z jego egzystencji odruchu posługiwania się zdrowym rozsądkiem (w niektórych krajach np. Szwecji już ten zabieg przeprowadzono) i wszczepieniu na jego miejsce np. nowego typu tolerancji, mogą sobie pogratulować skuteczności. Ale czy ci zoperowani mogą sobie pogratulować? Wątpię. Zgodnie z porzekadłem – „jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz” – można by wywnioskować, że zoperowani sami sobie są wini i zgotowali dla siebie marny los, a więc niech cierpią. To prawidło faktycznie tak działa, ale w wymiarze jednostkowym, jednak w wymiarze społecznym – już nie. Za głupotę zoperowanych, jeżeli będą stanowić większość, będziemy cierpieć wszyscy.

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk

.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

4 stycznia 2020 r. | Nr 1/2020 (444)

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

07 Kwietnia 1795 roku
Ustalenie wzorca metra


07 Kwietnia 1972 roku
Zmarł w Londynie August Zaleski, polski polityk, prezydent RP na uchodźstwie (ur. 1883)


Zobacz więcej