Sobota 22 Lutego 2020r. - 53 dz. roku,  Imieniny: Małgorzaty, Marty

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 23.01.20 - 11:42     Czytano: [485]

Bój o sprawiedliwe sądy (Aktualizacja)





Choć bez wątpienia bezkarność rozzuchwala złoczyńców, to posiadanie innych poglądów politycznych, przebywanie w opozycji czy poczucie boskości przez tzw. nadzwyczajną kastę ludzi – nie powinno zwalniać od myślenia, nawet jeśli to myślenie trochę boli.

I ma rację były „król Europy”, były premier Donald Tusk stwierdzając, że: „Nie mamy prawa dłużej udawać, że tego nie widzimy. Bo, widzimy”, że zdrajców ci u nas dostatek, a i pożytecznych idiotów pośród tzw. elit i celebrytów nie brakuje, że wielu wewnętrznych Prusaków i Moskali chce nam odebrać suwerenność, poczucie dumy z bycia Polakiem i poczucie honoru, ale też prawo do aspiracji, samodzielnych decyzji, a wreszcie do pilnowania własnych pieniędzy, interesów i własnego bezpieczeństwa.

Wielu z tych, którzy przez blisko 30 lat tzw. transformacji podejmowali wyjątkowo szkodliwe i często fundamentalne decyzje, choćby w sprawie wyprzedaży majątku narodowego za bezcen w ramach tzw. prywatyzacji z byłym premierem Donaldem Tuskiem, wicepremierem, prof. Leszkiem Balcerowiczem czy ministrem Januszem Lewandowskim na czele dziś tak wściekle atakujących naprawę polskich sądów wspólnie z kastą sędziowską mają w tym niewątpliwie swój własny interes, by w wymiarze sprawiedliwości i sądach „było tak jak było”, by tak naprawdę nie było niezawisłych, uczciwych i profesjonalnych sądów, by wyroki sądów były zgodne ze zdrowym rozsądkiem i poczuciem sprawiedliwości, choć deklarują oczywiście coś zupełnie innego.

Kto jak kto, ale to właśnie te tzw. elity liberalno-lewackie z lat minionych, cała ta ferajna tzw. Europejczyków i sprzedawczyków naprawdę ma się czego obawiać w przypadku skutecznej reformy wymiaru sprawiedliwości i sądów, bo przecież to za tamtych, minionych już na szczęście czasów i rządów, wyjątkowo swobodnie w wielkiej skali i całkowicie bezkarnie grabiono polski majątek narodowy, publiczny grosz (nie tylko przez mafie VAT-owskie i kosmopolityczne gangi), ale też przez tzw. przyjaciół królika, jak i też portfele Polaków.

I ten proceder został zdecydowanie zahamowany, niestety nie przez polskie sądy i polskich sędziów, nie przez I prezes Małgorzatę Gersdorf i jej poprzedników, ale przez polityków obecnej władzy i to budzi tak ogromną wściekłość tzw. właścicieli III RP.

Warto przypomnieć pewien istotny, zapomniany już fakt, że to rząd premiera Donalda Tuska i ministra finansów Jana Vincenta Rostowskiego pożyczył w 2012r. i wygląda na to, że na wieczne nieoddanie – MFW ponad 24mld zł na tzw. ratowanie strefy euro, choć do niej nie należeliśmy i na szczęście nadal nie należymy. Gdzie są te pieniądze i kto odpowie za te wątpliwe decyzje? Wbrew pozorom uczciwe i sprawiedliwe sądy oraz prawi i odważni sędziowie mogliby tu mieć też coś do powiedzenia. Oj nie pójdzie premier Donald Tusk, ani jego ferajna do nieba, jak mu prorokuje córka, ale raczej trafi do IX kręgu piekła Dantego – tam już na niego czekają Brutus z Judaszem.

Ostatnie głosowania części europosłów w Brukseli przeciwko Polsce i interesom Polaków dowodzi tylko, że Targowica jest wiecznie żywa. Zanim jednak nadejdzie Sąd Boski winna zadziałać również ta ludzka sprawiedliwość i do tego uczciwe, profesjonalne i rozumne sądy są niezbędne. Polacy mają coraz bardziej dość ze strony totalnej opozycji, antyrządowych mediów, jak i części przedstawicieli tzw. nadzwyczajnej kasty: „przekazu myśli i nikczemnych słów, bez udziału rozumu i choćby odrobiny przyzwoitości”, czas skończyć z doktryną posła PO Sławomira Neumana.

Idiokracja nie powinna zastępować nawet tej wielce ułomnej demokracji, a wyroki muszą być zgodne z zasadami życia społecznego, zaś obywatele RP winni wierność własnemu krajowi i działanie dla dobra wspólnego.

Zapraszamy na profil Janusz Szewczak na Facebooku!

Janusz Szewczak
Polski analityk gospodarczy, nauczyciel akademicki i publicysta, poseł na Sejm VIII kadencji
wPolityce




.........................................................
Z ostatniej chwili: 23.01.2020r.


Sąd Najwyższy właśnie wypowiedział posłuszeństwo polskiemu państwu. To kierunek na sędziokrację

Czas najwyższy zrozumieć, że „najwyższa kasta” chce wojny politycznej i obalenia obecnej władzy, a nie żadnych kompromisów i reformy wymiaru sprawiedliwości. Na szczęście uchwały części sędziów SN jeszcze nie mają mocy likwidowania funkcji i uprawnień Prezydenta, Sejmu i Trybunału Konstytucyjnego.

To, co dziś pokazał kadłubowy SN z I prezes SN Małgorzatą Gersdorf, to coś znacznie więcej niż spór kompetencyjny, to uzurpacja władzy i stawianie się upolitycznionej grupy sędziów SN ponad prawem. Może też zrodzić poważną obawę jak traktować zapis art.128 par. 3 kk, który przewiduje, że „bezprawne wywieranie wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnych organów Rzeczpospolitej Polskiej”, przewiduje nawet karę pozbawienia wolności do lat 10. Ta decyzja części sędziów SN wprowadza segregację sędziów na dobrych i złych i czyżby to oznaczało, że sędziowie skazani za zwykłe przestępstwa karne (pobicie współmałżonka, kradzież, spowodowanie wypadku po pijanemu czy przyjęcie łapówki) przez Izbę Dyscyplinarną SN znów będą sędziami i będą mogli znów sądzić spokojnie zwykłych Polaków. Widać coraz wyraźniej, że chaos dla części SN to za mało, że oni już nie tyle „pragną zemsty”, ale chcą całej władzy i totalnej bezkarności. To wszystko może spowodować, że znacznie większe poparcie zyska w polskim społeczeństwie tzw. „opcja zero w sądownictwie” albo jak to ujął pewien satyryk „wszyscy won”. A już na pewno warto, by było zastanowić się czy niektórzy sędziowie zasługują na swe wysokie wynagrodzenie skoro nie chcą pracować i wolą politykować.

To już nie tyle działanie antykonstytucyjne czy antyrządowe, ale wydaje się, że wręcz antypaństwowe jeszcze bardziej podważające legalność wyroków sądowych, anarchizujące życie publiczne i podważające demokratyczny porządek prawny, co stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa polskiego, nie tylko tego prawnego. To kierunek na sędziokrację i podważanie demokracji, a w tej sytuacji państwo, władza i obywatele muszą się bronić. Nie tylko bezpieczeństwo zewnętrzne państwa polskiego, ale również to wewnętrzne winno być chronione, bo działania kadłubowego SN pod wodzą I prezes SN Gersdorf ewidentnie wyrządzają krzywdę prestiżowi konstytucyjnych organów RP, ale przede wszystkim zwykłym ludziom, którzy na nieszczęście muszą mieć kontakt z sądem.

Janusz Szewczak


.........................................................
4.02.20r.


Na nic protesty "nadzwyczajnej kasty". Prezydent podpisał nowelizację ustaw sądowych

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację m.in. prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym. Wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha podkreślił, że prezydent nie miał wątpliwości co do zgodności noweli z konstytucją.
O podpisaniu noweli ustaw sądowych przez Andrzeja Dudę poinformował rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Nowela wejdzie w życie (z wyjątkiem dwóch przepisów) po siedmiu dniach od opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Jak wskazał w rozmowie z TVN24 Paweł Mucha, nowela była analizowana m.in. przez biuro prawa i ustroju Kancelarii Prezydenta.

"Nie wskazano w toku tej analizy, która była przeprowadzona przez biuro prawa i ustroju, ale także wynikała z analizy tych wypowiedzi, które się pojawiają w przestrzeni publicznej, żeby ustawa w jakikolwiek sposób naruszała konstytucję RP, czy żeby naruszała prawo europejskie"
- powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Dodał, że "jest kompetencją ustawodawcy, żeby kształtować ustrój czy to sądów powszechnych, czy to dokonywać zmian w stawie o SN".

Mucha przypominał, że pojawiały się zarówno apele, w tym większości sejmowej, żeby jak najszybciej podpisać nowelę, jak i apele o zawetowanie ustawy. Ocenił, że krytyczne opinie opozycji, w tym PO, PSL-Kukiz 15 i Lewicy, nie były motywowane kwestiami merytorycznymi i prawnymi, a politycznymi.

"Prezydent to wszystko rozważył, biuro prawa i ustroju rzecz także analizowało i została podjęta przez pana prezydenta decyzja o podpisaniu tej ustawy ze wskazaniem takim, że ustawa odwzorowuje wartości konstytucyjne, nie jest sprzeczna z konstytucją"
- powiedział Mucha. Zaznaczył, że prezydent "widział także zasadność tej regulacji".

"Ona oczywiście może być skarżona, tak jak każda ustawa w trybie kontroli następczej, i tutaj to uprawnienie przysługuje czy to posłom opozycji, czy podmiotom uprawnionym w konstytucji, ale to Trybunał Konstytucyjny wypowiada się w polskim systemie prawnym o zgodności ustaw z konstytucją"
- dodał.

Mucha pytany, czy były brane pod uwagę negatywne opinie Komisji Europejskiej ws. ustawy, odparł, że "nie ma jakiejś opinii Komisji Europejskiej w sprawie tej ustawy". "Nie może być stanowiska KE w sprawie ustawy, która była procedowana czy jest w toku prac" - stwierdził.

Dodał, że jeśli chodzi o opinię Komisji Weneckiej to - jak mówił - mamy kwestie proceduralne związane z określonymi sytuacjami na gruncie statutu KW, po drugie to prezydent RP rozstrzyga co do losów ustawy, biorąc pod uwagę interes publiczny.

"Polacy są zmęczeni dyskusją na temat sędziów o sędziach" - ocenił minister Mucha. Dodał, że podpisana ustawa "porządkuje pewne kwestie, które są związane także ze statusem sędziowskim zgodnie z treścią konstytucji".

Nowelizacja, m.in. prawa o ustroju sądów, ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ponadto nowela wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.

Od złożenia projektu autorstwa PiS zaproponowane zmiany były krytykowane przez opozycję i część środowiska sędziowskiego. Ustawa została uchwalona przez Sejm 20 grudnia ub. roku. Senat odrzucił ją w całości; sprzeciw izby wyższej pod koniec stycznia odrzucił Sejm i ustawa została skierowana do prezydenta.

Negatywne opinie wobec zmian wyraził Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy. Ustawa, po jej uchwaleniu przez Sejm, została krytycznie oceniona przez delegację Komisji Weneckiej, która przybyła do Warszawy na zaproszenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Organ doradczy Rady Europy w wydanej w trybie pilnym opinii ocenił, że niektóre z zapisów ustawy mogą być postrzegane jako dalsze osłabienie niezależności sądownictwa w Polsce.

Posłowie KO, Lewicy i PSL-Kukiz 15 wnioskowali do Andrzeja Dudy o zwołanie spotkania w sprawie wprowadzanych zmian i apelowali o zawetowanie noweli.

Do spotkania prezydenta z przedstawicielami klubów i kół poselskich doszło w ubiegłym tygodniu. Wzięli w nim udział posłowie PiS, KO, PSL-Kukiz 15, Lewicy i Konfederacji. Po spotkaniu Paweł Mucha mówił, że jego uczestnicy wyrażali przekonanie o potrzebie reformy wymiaru sprawiedliwości, jednak akcentował różne stanowiska co do szczegółów noweli ustaw sądowych. Przedstawiciele opozycji mówili natomiast, że prezydent prawdopodobnie podpisze ustawę, a lider PO Borys Budka ocenił, że nie było żadnej pozytywnej reakcji ze strony prezydenta na apele opozycji.
Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Niezależna.pl

Wersja do druku

Kazik - 05.02.20 9:25
W tzw. demokratycznej Polsce nigdy nie będzie dobrego sędziego jak i lekarza.
Żeby mieć z czego tworzyć potrzebny jest dobry materiał a z tym jest coraz gorzej. Przepisami nie da się zaczarować rzeczywistości.
O polskich "lekarzach" napisano dobrą książkę "Mali bogowie" o tym jak się zostaje sędzią nic nie napisano.
Teraz możemy się co najwyżej doczekać w polskojęzycznej propagandzie zdjęcia "sędziego" z wytatuowanym symbolem konopi na czole, z kolczykiem w nosie, irokezem na głowie, tęczową togą i śmierdzącymi skarpetkami oczywiście każda inna a do tego bardzo pozytywny komentarz o nim.
Oczywiście będą też wyjątki ale większość i demokracja szybko sobie poradzi z takimi.

MariaN - 04.02.20 22:07
No nareszcie, prezydent podpisał nowele o sądach. Ale pisk i wyyycie elyty dokola. Skończy sie ujadanie, sędzie nie może być ponad prawem. Tylko patrzeć jak lewactwo unijne zacznie kąsac, ale nie ma co zwracac na nich uwagę. Dobra zmiano robic swoje i nie patrzeć na ujadanie kundelków, oni bronią przestepców w togach .. o pard.. w fartuszkach. Wszyscy co mieli do czynienia z sądami wiedzą jak dzialają sedziowie, jakie układy jakie kumoterstwo i niesprawiedliwośc, ile złamanych życiorysów ile bankructw ile wyjazdów z Polski, a wszystko przez skorumpowanych sędziów. Czekamy na radykalne zmiany, odważnie do przodu, zwykli ludzie z rzadem

Kojak - 25.01.20 7:42
boj o sprawdliwe sady ! Jakos zostaja karni tylko ci ktorzy narazali sie PIS 1 Sedziowie wydajacy ostenatacyjnie kryminalne wyroki maja swiety spokoj !Sedzia ktory wydak jawnie kryminalny wyrok w sprawie Najsztuba jest absolutnie bezkarny ! Dotyczy to takze niezliczonej ilosci sedziow- bandytow ! O co wiec tu chodzi ? Chyba tylko o kontrole PIS nad sadami !

Wszystkich komentarzy: (3)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

22 Lutego 1947 roku
W Polsce weszła w życie ustawa o amnestii


22 Lutego 1900 roku
Aresztowanie Józefa Piłsudskiego i likwidacja drukarni "Robotnika"


Zobacz więcej