Czwartek 4 Marca 2021r. - 63 dz. roku,  Imieniny: Adrianny, Kazimierza, Wacława

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 24.11.07 - 18:18     Czytano: [4865]

Teheran 1943

W niedzielę 28 listopada 1943 roku szefowie rządów Trzech Wielkich mocarstw po raz pierwszy zebrali się w salonach ambasady radzieckiej w Teheranie, by szczegółowo omówić wspólne plany dalszego prowadzenia wojny z państwami Osi. Centralną osobistością tego wielkiego dramatu dziejowego był niewątpliwie szef delegacji radzieckiej, marszałek Józef Stalin. Fascynował on swoich zachodnich partnerów, ale i niepokoił. Co zamierza uczynić Rosja po zakończeniu wojny? Oto był zasadniczy dylemat do rozwiązania, jaki stanął przed Londynem i Waszyngtonem.

Sprawa Polski stanowiła jedynie drobny fragment tej wielkiej konferencji. Poświęcono jej jednak sporo miejsca zwłaszcza w literaturze emigracyjnej, nadając takie określenia, jak „cień Teheranu”, „grzech Teheranu” lub „teherański rozbiór Polski”. Decyzje tam podjęte nie były jednak przypadkowe, a zastosowana przez Brytyjczyków taktyka prowadzenia rozmów wbrew stanowisku Mikołajczyka, stanowiła konsekwencję rokowań w sprawie Polski poprzedzajacych pierwszą w czasie wojny konferencję „na szczycie”.

NA ZBOCZACH ALBORZ
Teheran był najbardziej kameralnym spotkaniem Wielkiej Trójki: sam Stalin przyleciał z bardzo małą delegacją. Towarzyszyli mu jedynie Mołotow i Woroszyłow, jego oficjalni przedstawiciele w negocjacjach, Beria, który czuwał nad bezpieczeństwem, Własik jako szef ochrony osobistej i lekarz - profesor Winogradow.

Ochrona Stalina składała się z dwunastu Gruzinów pod dowództwem Ceretelego, który sojusznikom zachodnim wydał się „przystojny, bardzo inteligentny i uprzejmy". Ochronę Churchilla stanowili odziani w turbany sikhowie z pistoletami maszynowymi. Roosevelt przybył z agentami Secret Service, jadącymi na stopniach samochodu i wymachującymi pistoletami maszynowymi w gangsterskim stylu, co funkcjonariusze NKWD uznali za nieprofesjonalne a jeep z filipińskimi kucharzami Roosevelta wprawił ich w osłupienie.

Stalin z nie mniejszą niż koalicjanci obawą odnosił się do intencji sojuszników zachodnich. Był jeden, tamtych było dwóch, ale wewnętrznie skłóconych. Jakim był podczas pierwszego spotkania z szefami rządów zachodnich w Teheranie? Na to pytanie udzielił odpowiedzi syn prezydenta Elliot Roosevelt, który towarzyszył ojcu w czasie tej konferencji:

„Mimo że uprzedzono mnie iż Stalin jest mniej niż średniego wzrostu, byłem zaskoczony. Czułem się w jego obecności dobrze – przywitał mnie bardzo przyjaźnie, mrużąc z lekka oczy, by mnie skłonić do uśmiechu. Kiedy zaczął mówić, podawszy naprzód Ojcu i mnie rosyjskiego papierosa, zdałem sobie sprawę z jeszcze jednej rzeczy: mimo spokojnego, głębokiego, opanowanego głosu i niskiego wzrostu miał w sobie niezwykły, dynamiczny wprost rozmach. Zdawało się, że posiada w głębi swej istoty niewyczerpane zapasy cierpliwości i pewności siebie. Jego komisarz do spraw zagranicznych, Mołotow, przypominający w pewnym sensie mego stryja, Teodora Roosevelta, tak jak go pamiętałem, wyglądał obok niego szaro i bezbarwnie” 1).

O ile Stalin był postacią centralną konferencji teherańskiej, to osobistością najbardziej dynamiczną był torysowski premier Wielkiej Brytanii. Winston Churchill zdawał sobie sprawę, że wyrok historii – pomimo wygranej wojny – nie będzie łaskawy dla Imperium Brytyjskiego. Rozpadała się potęga Trzeciej Rzeszy w Europie, ale od wschodu dawała o sobie znać nowa potężna siła polityczna. W zwycięstwach Armii Czerwonej widniała śmiertelna groźba dla systemów społeczno-politycznych w państwach europejskich. Jednakże również i od zachodu rysowało się poważne niebezpieczeństwo.

Konflikt dyplomatyczny między Londynem i Waszyngtonem dotyczył m.in. przyszłości Chin. Dążeniem Amerykanów była eliminacja wpływów brytyjskich, francuskich i holenderskich na Dalekim Wschodzie. Protokól radziecki z 28 listopada notuje, iż Stalin i Roosevelt dyskutowali sprawę przyszłości Indii, Indochin i Libanu bez udziału Churchilla: „Francuzi gospodarowali w Indochinach 100 lat – mówił Roosevelt – i stopa życiowa narodu jest tam w chwili obecnej niższa niż 100 lat temu” 2).

Stany Zjednoczone upatrywały swoją historyczną szansę w wykorzystaniu osłabienia Francji i Wielkiej Brytanii, by przez hasła autonomii dla ludów zależnych zdobyć tereny dla ekspansji kapitału amerykańskiego: „Sądzę – stwierdzał Roosevelt – że mówię jako prezydent Ameryki, kiedy oświadczam, że nie chcemy pomagać Anglii w tej wojnie po to, żeby mogła w dalszym ciągu gnieść swym butem ludność kolonii”. Churchill z kolei oświadczał: „Nie po to zostałem premierem Jego Królewskiej Mości, aby przewodzić rządowi, który doprowadzi do upadku Imperium Brytyjskie” 3).

DAR KRÓLA JERZEGO
Na uroczystą ceremonię dla uczczenia bitwy pod Stalingradem Churchill przybył w granatowym mundurze RAF-u. Wartę honorową pełnili brytyjscy piechurzy z bagnetami na karabinach i żołnierze NKWD w błękitnych mundurach z czerwonymi wyłogami i pistoletami maszynowymi przewieszonymi przez pierś. Autor książki "Stalin. Dwór czerwonego cara" tak opisuje mające podczas tej uroczystości ważkie wydarzenie:

„Brytyjski oficer podszedł do leżącego na stole wielkiego czarnego futerału i otworzył go. Na wyściółce z „bordowego aksamitu" leżał połyskujący miecz. Oficer wręczył go Churchillowi, który trzymając miecz w wyciągniętych dłoniach, zwrócił się do Stalina:

- Jego Wysokość król Jerzy VI upoważnił mnie do przekazania panu ... tego miecza ... . Na klindze znajduje się napis: „Dar króla Jerzego VI w dowód hołdu narodu brytyjskiego dla obywateli Stalingradu o sercach ze stali".

Churchill postąpił naprzód i ofiarował miecz Stalinowi, który przez chwilę trzymał go z uszanowaniem w dłoniach, a następnie podniósł do ust i ucałował. Był wyraźnie poruszony.

- W imieniu obywateli Stalingradu - odpowiedział „niskim ochrypłym głosem" - pragnę wyrazić swoją wdzięczność...

Podszedł do Roosevelta, aby pokazać mu miecz. Amerykanin przeczytał na głos inskrypcję:

- Naprawdę mieli serca ze stali" 4).

Franklin Delano Roosevelt, współtwórca „new dealu” w amerykańskiej polityce gospodarczej lat trzydziestych, wybrany po raz pierwszy prezydentem w 1932 r., doprowadził do uznania w 1933 r. Związku Radzieckiego przez Stany Zjednoczone. Był rzecznikiem nawiązania ścisłej współpracy ze Związkiem Radzieckim w powojennym świecie. O tym, jak postrzegał Stalina, dowiadujemy się z opisu jego syna, który przybył do Teheranu w drugim dniu konferencji:

„Staraliśmy się poznać wzajemnie – mówił prezydent. – próbowaliśmy zrozumieć wzajemnie, czym jesteśmy jako ludzie.
- Jak więc określasz go jako człowieka?
- O... Jest masywny. Mówi przekonywająco, nie spiesząc się. Wydaje się bardzo pewny siebie, spokojny. Niewątpliwie wywiera niezatarte wrażenie.
- Spodobał ci się?
Skinął głową z wyraźną aprobatą” 5).

„Premier Jego Królewskiej Mości”, czyli Winston Churchill „był trudnym do pokonania przeciwnikiem w dyskusji” – pisze Eisenhower. – „Posługiwał się humorem z równą lekkością, jak patosem, cytaty swe czerpał z każdej dziedziny, począwszy od starożytnych Greków, a skończywszy na Kaczorze Donaldzie, popierając swe zdanie nawet banalnym zwrotem czy też mocnym wyrażeniem gwarowym”. W poszukiwaniu nowych rozwiązań łączył w sobie skrajny brytyjski konserwatyzm z iście amerykańskim rozmachem. Jego szef sztabu Alan Brooke mówił: „Bóg raczy wiedzieć, co by się stało z nami bez niego, ale też Bóg tylko wie, gdzie on nas zaprowadzi”.

Dążąc do oszczędzenia brytyjskiej krwi, Churchill wysyłał na najbardziej ryzykowne operacje Kanadyjczyków, Australijczyków, Polaków i Nowozelandczyków, a nawet Amerykanów. Moje sumienie jest jak „dobre dziewczę” – mawiał do de Gaulle`a – „zawsze z nim jakoś dochodzę do ładu”.

W Teheranie Churchill walczył o zatrzymanie środków desantowych potrzebnych dla lądowania na północ od linii Gustawa z jej głównym bastionem Monte Cassino oraz na wyspach Dodekanezu. W pierwszym wypadku lądowanie na tyłach niemieckiej obrony zapewnić miało zdobycie Rzymu, w drugim – wypędzenie wojsk niemieckich z Dodekanezu. Jednakże zatrzymanie na Morzu Śródziemnym środków desantowych przeznaczonych do inwazji w północnej Francji, groziło opóżnieniem tej operacji. Toteż w Teheranie głównym punktem sporu był nie kierunek otwarcia drugiego frontu, ale termin tej operacji.

Stany Zjednoczone poparły stanowisko delegacji radzieckiej. Sztab amerykański planował operacje wojenne w Europie przy kalkulacji najmniejszych strat materialnych i ludzkich. Roosevelt nie widział więc powodów, „żeby narażać życie żołnierzy amerykańskich na kontynencie europejskim. Prowadzimy wojnę i naszym zadaniem jest wygrać ją, jak się da najwcześniej, bez awantur” 6).

Termin rozpoczęcia operacji „Overlord” uzgodniono na przełom maja i czerwca 1944 roku. Gdy wzburzony Churchill uświadomił sobie, że został przegłosowany, Roosevelt mrugnął do Stalina, co było początkiem swoistego flirtu między reprezentantami dwóch światowych potęg.

WOJENNA ARYTMETYKA
Na bankiecie w ambasadzie radzieckiej, który poprzedzał przyjęcie z okazji sześćdziesiątych dziewiątych urodzin Churchilla w jadalni brytyjskiego poselstwa, Stalin zażartował, że po wojnie należałoby rozstrzelać co najmniej pięćdziesiąt tysięcy niemieckich oficerów. Traktujący całą sprawę serio Churchill, gwałtownie zaprotestował:

„- Takie podejście jest sprzeczne z brytyjskim poczuciem sprawiedliwości. Brytyjski Parlament i opinia publiczna nigdy nie zaakceptują egzekucji uczciwych ludzi, którzy walczyli za swój kraj".

Głos zabrał Roosevelt: „Jak zwykle - rzekł - zdaje mi się, że muszę podjąć się pośredniczenia w tym sporze. Rzecz jasna, że musi nastąpić jakiś kompromis między pańskim twierdzenie, Mr. Stalin, a twierdzeniem mego drogiego przyjaciela, premiera Anglii. Może będzie lepiej, gdy powiemy, że zamiast ryczałtowej egzekucji pięćdziesięciu tysięcy przestępców wojennych zgodzimy się na mniejszą ilość. Powiedzmy: czterdzieści dziewięć tysięcy pięćset?

Amerykanie i Rosjanie wybuchnęli śmiechem. Anglicy widząc rosnącą furię swego premiera, siedzieli ze spokojem i kamiennymi twarzami" 7).

W dniu 29 listopada 1943 r. Stalin przeprowadził z Rooseveltem rozmowę bez udziału Churchilla w kwestii niemieckiej: "Jeśli Niemiec nic nie będzie wstrzymywać, to Stalin obawia się, że Niemcy szybko będą mogły się odbudować. Do tego Niemcy będą potrzebowały niewielu lat. Pierwsza wielka wojna rozpoczęta przez Niemcy w 70-ym roku ubiegłego stulecia (XIX wiek - red.) zakończyła się w 71 roku. Zaledwie 42 lata po tej wojnie, to jest w roku 1914, Niemcy znów rozpoczęły wojnę, a w 21 lat, to jest w 1939 roku, Niemcy znów rozpoczęły wojnę" 8).

Sprawa przyszłości Niemiec omawiana była następnie podczas ostatniego plenarnego posiedzenia wszystkich trzech delegacji 1 grudnia 1943 r. Prezydent Roosevelt wysunął wówczas plan podziału Niemiec na mniejsze państwa, ale Stalin zakwestionował celowość tej koncepcji, twierdząc, że "nie ma takich środków, które mogłyby wykluczyć możliwość zjednoczenia Niemiec". W przeciwieństwie do koncepcji brytyjsko-amerykańskiej był on zwolennikiem pozbawienie Niemiec politycznych, ekonomicznych i geograficznych warunków do prowokowania agresywnych wojen.

Roosevelt wystąpił w Teheranie z inicjatywą utworzenia organizacji międzynarodowej, która stała się później znana jako ONZ. Proponował utworzenie egzekutywy, która składając się z czterech państw – ZSRR, USA, W.Brytanii i Chin, spełniałaby funkcję „policjanta” porządku międzynarodowego. Stalin stanął wówczas na stanowisku, że taka koncepcja może spotkać się z niezadowoleniem małych państw jako naruszająca ich suwerenność.

INSTRUMENT W EUROPEJSKIEJ ORKIESTRZE
Zasadnicza dyskusja w sprawie polskiej została zapoczątkowana w dniu 28 listopada 1943 r. przez Churchilla, który podkreślił, iż Wielka Brytania nie zaciągnęła żadnych zobowiązań w sprawie polskich granic wschodnich. "Według mojego osobistego zdania - mówił Churchill - Polska powinna przesunąć się na zachód, podobnie jak żołnierz robiący dwa kroki w lewo przy formowaniu dwuszeregu. Gdyby Polska nastąpiła przy tym Niemcom na pięty, to nic nie można na to poradzić, gdyż Polska musi być silna. Polska jest instrumentem potrzebnym w orkiestrze europejskiej" 9).

Ponowna dyskusja na temat Polski została poprzedzona spotkaniem Roosevelta ze Stalinem w dniu 1 grudnia. Protokół amerykański zanotował następującą wypowiedź prezydenta Stanów Zjednoczonych:

"Prezydent powiedział, że w roku 1944 odbędą się w Stanach Zjednoczonych wybory i chociażby wolał osobiście nie kandydować, to jednak może będzie musiał to uczynić, jeżeli wojna będzie jeszcze trwała. Prezydent dodał, że w Stanach Zjednoczonych znajduje się od 6 do 7 milionów Amerykanów polskiego pochodzenia i jako człowiek praktyczny nie chciałby utracić ich głosów. Prezydent powiedział, że osobiście zgadza się z poglądem Marszałka Stalina co do potrzeby odbudowy państwa polskiego, ale pragnąłby widzieć wschodnie granice przesunięte dalej na zachód, a granice zachodnie przesunięte nawet do rzeki Odry. Prezydent ma jednak nadzieję uzyskać zrozumienie Stalina, iż z uwagi na przedstawione wyżej racje polityczne nie mógłby uczestniczyć w żadnych decyzjach w tych sprawach w Teheranie, albo nawet następnej wiosny, i nie mógłby wziąć obecnie jawnego udziału w żadnym takim porozumieniu" 10).

Autor cytowanej książki „Stalin. Dwór czerwonego cara” zauważa: „Podporządkowanie losów kraju, z powodu którego toczyła się wojna, amerykańskim rozgrywkom politycznym mogło tylko umocnić Stalina w jego zamiarze ujarzmienia Polski. Wymownym świadectwem dyletanckiego charakteru tej poufałej konferencji był fakt, że na ostatnim posiedzeniu plenarnym Churchill i Stalin dyskutowali o polskich granicach, posługując się mapą wydartą z „Times`a" 11).

Według materiałów źródłowych - radzieckich, brytyjskich i amerykańskich, podczas ostatniego posiedzenia plenarnego, jakie rozpoczęło się w kilka minut po spotkaniu Roosevelta ze Stalinem, na stole pojawiły się dwie mapy: brytyjska, ukazująca linię Curzona i linię Odry, oraz mapa amerykańska. Ustalono zakres rozbieżności między linią z 22 czerwca 1941 a linią Curzona na korzyść Polski, ale w przypadku jej południowego przebiegu ujawniły się trudności interpretacyjne. Anthony Eden - w latach 1940-1945 brytyjski minister spraw zagranicznych, powiedział, że w tej części nigdy nie została ona wyznaczona, a Lwów powinien pozostać po stronie polskiej. Mołotow posłał po radziecką mapę i tekst noty Curzona z dokładnym opisem miejscowości. W protokole brytyjskim zapisano, że Churchill „powiedział do Edena, z pewnym naciskiem, że nie będzie lamentował z powodu Lwowa, a zwracając się do Stalina stwierdził, że nie są chyba zbyt daleko od ostatniego słowa” 12).

Na wieczornym posiedzeniu Stalin wystąpił z propozycją ustalenia zachodnich granic Polski wzdłuż rzeki Odry. Poparli ją Roosevelt i Churchill, uzupełniając projektem przesiedlenia ludności niemieckiej z nowych granic Polski.

Radziecki protokoł zanotował następującą wypowiedź Churchilla: „Pragnę przypomnieć przytoczony przeze mnie przykład trzech zapałek, z których jedna obrazuje Niemcy, druga – Polskę, trzecia – Związek Radziecki. Wszystkie te trzy zapałki muszą być przesunięte na zachód, aby rozwiązać jedno z głównych zadań stojących przed naszymi sojusznikami – zagwarantować zachodnie granice Związku Radzieckiego”.

Stalin wysunął postulat przyłączenia do Związku Radzieckiego północno-wschodniej części Prus Wschodnich wraz z Królewcem. Późniejsze wypowiedzi brytyjskiego premiera wskazują, że zarówno on, jak i Roosevelt wyrazili w Teheranie zgodę na tę propozycję, przyjmując podział Prus Wschodnich między Polskę i Związek Radziecki.

Porozumienie teherańskie w sprawie granic Polski nie zostało ujęte w formę dokładnie określonej umowy czy też układu międzynarodowego. Było ono porozumieniem w rodzaju „gentelman`s agreement”, ale podjęte tam ustalenia przesądziły w zasadzie późniejsze decyzje na konferencjach w Jałcie i Poczdamie, rzutując na stosunek zachodnich koalicjantów do Powstania Warszawskiego oraz postawę Stalina.

* * *
Kiedy Wielka Trójka opuściła Teheran, opublikowana została jej wspólna deklaracja: „Żadna siła na świecie nie może nam przeszkodzić w niszczeniu armii niemieckich na lądzie, ich łodzi podwodnych na morzu i ich fabryk wojennych z powietrza. ... Przybyliśmy tu z nadzieją i z niezłomnym postanowieniem. Odchodzimy jako prawdziwi przyjaciele w duszy i celach” 13).

Stalin wyleciał z Teheranu 2 grudnia. Na lotnisku w Baku zrzucił swój marszałkowski mundur, przywdziewając ponownie stary płaszcz, czapkę i buty z cholewami.


Oprac. W.Hołownia
Na podst.: Wł.T.Kowalski: Walka dyplomatyczna o miejsce Polski w Europie 1939-1945. KiW 1979

Przypisy:
1. E.Roosevelt: W jego oczach. Wspomnienia 1940-1945. Warszawa 1948, s.164
2. Radzieckie protokoły z konferencji w Teheranie. Zob.: Teheran-Jałta-Poczdam. Dokumenty konferencji szefów rządów trzech wielkich mocarstw. Warszawa 1970
3. E.Roosevelt, op.cit., s.31
4. S.Sebag Montefiore: Stalin. Dwór czerwonego cara. Wyd. MAGNUM. 2004, s. 462-475
5. E.Roosevelt, op.cit., s.160-161
6. ibid., s. 170
7. ibid., s. 172-173
8. Teheran-Jałta-Poczdam, op.cit., s.36-43
9. W.S.Churchill:La deuxieme guerre mondiale. Paris 1948, vol.V, s. 319-320
10. Foreign Relations of the United States. Diplomatic Papers. The Conferences at Cairo and Teheran 1943, Washington 1961, s. 594
11. S.Sebag Montefiore: Stalin, op. cit., s. 462-475
12. Teheran-Jałta- Poczdam, op.cit., s. 86-87
13. Foreign Relations..., op.cit., s. 640-641

(Oprac. Czas Warszawski)

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

04 Marca 1745 roku
Urodził się Kazimierz Pułaski, konfederat barski, generał amerykański, obrońca klasztoru jasnogórskiego.


04 Marca 2007 roku
Zmarł Tadeusz Nalepa, polski muzyk, gitarzysta bluesowy zespołu Breakout (ur. 1943)


Zobacz więcej