Sobota 26 Maja 2018r. - 146 dz. roku,  Imieniny: Eweliny, Jana, Pawła

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 01.08.12 - 11:04     Czytano: [1550]

Powstańcom Warszawy




…„ kiedy przyjdą podpalić dom” – przyszli znienacka siejąc grozę i spustoszenie. Dziesiątkowali ludzi, bombardowali miasta – zostawiali za sobą gruz i złom. Dymiły kominy obozowych kaźni, palono ludzi, myślących zbyt głośno. Goniono nagich jak bydło do łaźni gdzie gaz z łzą zmieszany, kończył ich cierpienie i zrywał kajdany. Nie było chleba, jeno bicz i kolb brzęki głód zaspakajały. A w polskich oknach niczym kir łzawiący wiły się firany pełne niepokoju, a oczy matek wlepione w futryny synów zaginionych wciąż wypatrywały.
Czarne mundury i nieludzkie jęki w krajobraz Polski wplątały się nagle, a smutek nad głowami niczym babie lato unosił się śpiewnie i upajał dusze.
Szli żołnierze do nieba w żałobnym orszaku śpiewając w zadumie psalm niedokończony. Rosły mogiły rozsypane w rzędy z masztami krzyży z drzew młodych wyciętych i rosło serce Polaka w niewoli, który jeszcze marzył skrycie o wolności. I rosła duma, żal niedokończony jeszcze z pierwszej wojny odbijał się echem. Jeszcze było widać te same sztandary, które pod Grunwaldem Polski koń stratował. Nasz żołnierz nigdy w piach głowy nie chował, choć jego niewola jeszcze nieskończona, choć śmierć go zbyt często brała w swe ramiona.

Płonęła Warszawa, waliły się domy, ludzie coraz częściej o wolności śnili. Okupant był silny, pełen nienawiści i marzył o jednym, by sen mu się ziścił. Zapragnął być panem nie tylko Warszawy…
Ale młodzi ludzie nie chcieli tyrana i ciężkich kajdan, co ręce im splotły.
Stanęli do walki nierównej, lecz z wiarą, która zawsze dodawała Polakom otuchy.
Stawili czoła tak wielkiej potędze, co pod Grunwaldem zmieszała się z pyłem i spadły tam godła, co z Boga szydziły. A dwa nagie miecze wbite w ziemię czarną znaczyły krzyże niemieckiej mogiły.

Na barykady ruszaj Warszawo!, w tobie jest duma i wielkie męstwo. Nawet w przegranej jest gdzieś zwycięstwo, duma i chwała. W obronie domu staje się z wiarą i wielkim męstwem, stawienie czoła okupantowi - już jest zwycięstwem.
Ruszyła młodzież na okupanta i znowu rosły brzozowe krzyże, i wytyczały drogę do nieba.
Wielka machina toczyła koła, ciężkie, ogromne z niemieckiej stali, paliła domy niszczyła wszystko i zabijała tych, co wytrwali. Ale Warszawa bronić się umie, o każdą cegłę toczy swe boje i choć ze śmiercią idzie pod rękę, to nie oddaje tego, co swoje.

Dziś na Powązkach historii strony, możesz przekładać wojenne karty i czytać z krzyży godziny chwały. Możesz posłuchać powstańczych pieśni, co zabłądziły w tamtejszych drzewach, może zachwycisz się w tych melodiach albo zakochasz się w tamtych śpiewach.
Śpią w tych alejach młodzi żołnierze; Batalion Zośki i Parasola, gdy ich zapytasz czemu usnęli – usłyszysz - taka jest żołnierska dola.
08. 01. 2010

Władysław Panasiuk

Wersja do druku

Robert D Bastien - 06.08.12 14:10
Do Pana Władysława Panasiuka, serdeczne podziękowania za art poświecony Powstańcom Warszawy. Wzruszajace przedstawienie prawdy historycznego zmagania się ze złem wielorakim, oraz dla Babci Konstancji.
Przypomnienie tej historii jest częścią nas samych, pomimo, że wiekszość urodziła sie już po wojnie, uznając ją za własną, taka jest tożsamość Polaka.
W ubiegłym roku, w melbourneńskim polskim Kościele w Essendom, mieliśmy przepiękną inscenizację PW. Przez scenę przewinęło się sporo wykonawców od dzieci do starców, w/g projektu i realizacji Pani reżyser Marty Kaczmarek oraz wydatnej pomocy tego Sanctuarium w osobie Dyrektora Dziekana Polskiej Misji Katolickiej w Australi i Nowej Zelandii ks. Wiesława Słowika. W trakcie spektaklu, większośc pieśni PW były wykonywane. Na zakończenie, pojawił się ostatni PW żyjący w naszym środowisku. Myślę że tej daty historycznej, nie pozwolimy zlikwidować, i te wydarzenia będą cyklicznie przypominane i jednocześnie dobra szkoła wychowania młodzieży będzie utrzymana.
W ostatnim tygodniu, pojawiło sie sporo publikacji rzadowych agencji, z pominięciem ważnych faktów tendencyjnie dążącymi do ich ukrycia i obciażeniem winy za PW, dowództwo AK, a nawet i mieszkańców Warszawy, za ich nieudolność i wiele negatywnych określeń.
Dla przykładu, Powstanie w Getcie Warszawskim, nie miało szans powodzenia w tym okresie i nikt nie negował ich Bochaterstwa. W momencie, zbliżania się frontu, miało szansę powodzenia PW. W warunkach miejskich, wojna partyzancka, pomimo słabszego uzbrojenia była w uprzywilijowanej sytuacji taktycznej, Każdy czołg czy pojazd wroga był stosunkowo łatwym celem. Proszę porównać jakie straty zostały zadane niemcom, w pierwszych 3 tygodniach i pózniej - to były poważne straty, a uzbrojenie sprawne trafiało do Powstańców. Po wielu tygodniach powodzenia PW mamy gorzką powtórkę historii tej wojny - PONOWNIE ŚWIAT ZAPOMNIAŁ O NAS POLAKACH - DLA WŁASNEGO WYGODNICTWA MOŻNYCH ÓWCZESNEGO ŚWIATA.
NIE BYŁA TO WINA POWSTAŃCÓW I DOWODZTWA AK. OKAZAŁO SIĘ ŻE WROGÓW MIELIŚMY Z KAŻDEJ STRONY.

63 dni trwała obrona Warszawy, przed najwiekszą potęgą świata. Finał jest dość wymownym faktem. Jak dzielnie się bronili i zadawali poważne niemcom straty, w walkach ulicznych niemcy tracą. Jeżeli PW otrzymają pomoc, to chwała III rzeszy jest zagrożona. Niemcy dokonali wielkiego barbarzyństwa z rozkazu Hitlera, altyleria i bomby zrzucone na Warszawę z jej ludnością - zbrodnia, którą usiłują teraz wszyscy ukryć łacznie z miłościwie nam panującą chołotą. /Warszawa nie była twierdzą (festung) militarną - ale obiektem cywilnym/. CHYLMY CZOŁA PRZED POWSTAŃCAMI,
TEJ ZBRODNI DOKONALI Z PREMEDYTACJĄ NIEMCY.

Babcia Konstancja - 02.08.12 21:45
Brawo panie Władysłaie. Widać wrażliwość poety!

Dedykuję panu powstańczą pieśn walczących warszawiaków bardzo często śpiewaną dla dodania sobie otuchy. Niektórzy umierali z tą piosenką na ustach.


Jedna z najpopularniejszych pieśni powstania warszawskiego. Skomponowana 4 lipca 1944 i nagrana 1 sierpnia 1944 dla radiostacji "Błyskawica", po raz pierwszy wyemitowano ją 8 sierpnia 1944.

Nie złamie wolnych żadna klęska,
Nie strwoży śmiałych żaden trud,
Pójdziemy razem do zwycięstwa,
Gdy ramię w ramię stanie lud.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Za każdy kamień twój, stolico, damy krew.
Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój,
Gdy padnie rozkaz twój, poniesiem wrogom gniew!

Powiśle, Wola i Mokotów,
Ulica każda, każdy dom,
Gdy padnie pierwszy strzał, bądź gotów,
Jak w ręku Boga złoty grom.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...

Od piły, dłuta, młota, kielni -
Stolico, synów swoich sław,
Że stoją wraz przy tobie wierni
Na straży twych żelaznych praw.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...

Piastunko naszych snów nad Wisłą
Niejeden u twych stóp już zgasł.
I choćby wszystkim zginąć przyszło,
Nie cofnie się już żaden z nas.

Warszawskie dzieci, pójdziemy w bój...

Poległym chwała, wolność żywym,
Niech płynie w niebo dumny śpiew,
Wierzymy, że nam Sprawiedliwy
Odpłaci za przelaną krew.

Wszystkich komentarzy: (2)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

26 Maja 1910 roku
Urodził się Laurance Rockefeller, amerykański finansista i filantrop (zm. 2004)


26 Maja 1966 roku
W Warszawie procesja wiernych zostaje rozpędzona przez milicję, aresztowano 400 osób.


Zobacz więcej