Poniedziałek 20 Listopada 2017r. - 324 dz. roku,  Imieniny: Edyty, Rafała

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.04.17 - 22:44     Czytano: [392]

Dział: Głos Polonii

Oczekują pomocy





Propozycja kulturowa dla młodych Polaków na emigracji

Kiedy wystawałem pod jednym z oddziałów naszej Unii Kredytowej na Ridgewood w Nowym Jorku zbierając podpisy pod petycją wymaganą do ubiegania się o kandydowanie do Rady Dyrektorów, spotkałem się z ciekawym zjawiskiem. Ludzie wychodzący z banku, zaczepiani przeze mnie o podpis, w pierwszym odruchu odrzucali możliwość złożenia podpisu. Nie moja sprawa, nie znam się, nie mam czasu. Często podawano argument - nie znam Pana. O ile mogłem się spodziewać, że moja działalność społeczna wśród nowojorskiej Polonii przez ostatnich 6 lat oraz sprawa „domiaru” amerykańskiego na polskich emerytach przy braku jakiejkolwiek reakcji Państwa Polskiego może przyciągnąć starsze osoby żywotnie zainteresowane problemem, o tyle nie spodziewałem się przychylnej reakcji młodych Polaków. Barwna, wciągająca, zapewniająca anonimowość kultura amerykańska, której głównym atutem jest jej różnorodność i dostępność, z łatwością odciąga szczególnie młodych Polaków od spraw Polski i jej dziedzictwa kulturowego.

Jakież było moje zdziwienie, kiedy po kilku słowach wyjaśnienia, że sprawa emerytur nie dotyczy jedynie emerytów tylko nas wszystkich, że wpisuje się w ogólny całokształt traktowania Polaków za granicą, że czas, abyśmy silnym głosem zaczęli wymagać od rządu sprawiedliwego traktowania i wypełniania obowiązku ochrony swoich obywateli, ci ludzie natychmiast mi podpisywali petycję. Często komentowali to słowami: podpiszę Panu, bo Panu jedynemu tutaj na czymś zależy, bo „dobrze Pan gada”, zagłosuję na Pana, bo może ktoś w końcu zacznie dbać o nasze (polskich emigrantów) interesy. Widziałem, że tych ludzi, mimo że pewnie bliżej im ideowo do poprzedniej władzy, zainteresował sam fakt, że ktoś chce cokolwiek zrobić dla polskiej społeczności w Nowym Jorku. Młodzi Polacy, którzy coraz bardziej pogrążają się w znieczulicę, w wielokulturową, bezideową i na pewno bezbożną społeczność amerykańską, są dla Polski ciągle do uratowania, do odzyskania. Należy im tylko stworzyć odpowiednią propozycję, w której poczują się potrzebni, w której mogliby znaleźć coś innego niż to, co im oferuje Ameryka.

We wrześniu zeszłego roku w miejscowości Lake Como niedaleko Nowego Jorku została powołana Rada Dziedzictwa Narodowego Polonii Ameryki Północnej. Zahartowani działacze społeczni z dorobkiem z całych Stanów Zjednoczonych i Kanady założyli organizację, której zadaniem ma być promocja polskiego Dziedzictwa Narodowego oraz społeczeństwa opartego na Dekalogu i wartościach chrześcijańskich. Oprócz walki z oczywistą niesprawiedliwością społeczną i wielką krzywdą, jaka dzieje się polskim emerytom w USA, pracujemy także nad stworzeniem całościowej propozycji kulturowej dla Polaków mieszkających na emigracji. Bulwersujące jest, że wielomilionowa społeczność polska w USA nie ma swojego teatru, swojej sceny, nie ma nawet polskiego kina. Projekcje filmów o Polsce w parafiach na domowych rzutnikach, wystawy o Żołnierzach Wyklętych umieszczone na weekendy w Domach Narodowych, zapraszanie pisarzy, publicystów i polityków z Polski, tak jak to przez ostatnie 6 lat robili różni społecznicy, na przykład ze Stowarzyszenia Solidarni2010 w Nowym Jorku, po prostu nie wystarczy.

To Państwo Polskie powinno się włączyć w tą walkę o świadomość narodową Polonii na całym świecie. To Państwo Polskie powinno po prostu dbać o swoich obywateli, troszczyć się o swoją młodzież bez względu na to, gdzie zamieszkuje. To Państwo Polskie powinno w końcu stworzyć propozycję kulturową dla młodych Polaków zgodną z naszą wspaniałą historią, z bogatą i odrębną kulturą, z dziedzictwem teatralnym, muzycznym czy filmowym. Bo jak na razie, jak pokazuje sprawa „Klątwy” w Teatrze Powszechnym, Państwo Polskie jawi się wspomagać inne propozycje, propozycje antykulturowe.
Czas to zmienić.

Witold Rosowski

współzałożyciel Rady Dziedzictwa Narodowego Polonii Ameryki Północnej, szef Oddziału Solidarnych 2010 w Nowym Yorku.
Marzec 2017r.



Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

20 Listopada 1815 roku
Ogłoszono akt wieczystej neutralności Szwajcarii.


20 Listopada 1962 roku
Zostały usunięte radzieckie rakiety z Kuby. Koniec kryzysu kubańskiego. Stany Zjednoczone zniosły blokadę wyspy.


Zobacz więcej