Poniedziałek 3 Sierpnia 2020r. - 216 dz. roku,  Imieniny: Augustyna, Kamelii, Lidii

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 20.06.20 - 22:04     Czytano: [164]

Na niby, czy poważnie?


Szanowni Państwo!



Jakiej chcemy Polski? Suwerennej, którą zapewnia dotychczasowy prezydent, czy w różnym stopniu wasalnej, którą obiecują prawie wszyscy pozostali kandydaci? Prawie wszyscy, bo są i tacy, dla których, niepodległość to mało istotny szczegół. Tak się jednak składa, że ci ostatni kandydaci mają akurat śladowe poparcie, niech się więc dalej zajmują sobą i tym, co dla Polaków nieistotne.

Koalicja Obywatelska, ustami swojego kandydata proponuje całkowite uzależnienie się od Niemców, którzy wiedzą lepiej, co dla nas dobre. Arbeit macht frei to już przerabialiśmy i dobrze pamiętamy. Teraz czas na pokojowe przejęcie masy upadłościowej po rządach Tuska i tego wszystkiego. co udało nam się wypracować przez ostatnie pięć lat. Kiedy Polacy zaczęli wracać do kraju, zabrakło w Reichu taniej siły roboczej do zbierania szparagów. Trzaskowski gorąco przekonuje do tęczowej kamieni kupy - państwa na niby. Czy mu się to uda? Boję się go jednak, bo nie ważne jaką bzdurę palnie, jaką bezradnością jako manager Warszawy się wykazał, ani jakim jest lizusem wobec Berlina, myśląc po francusku, albo angielsku. Pamiętajmy, że mimo osobistej miernoty i zakłamania pokonał w stolicy mądrego i uczciwego Patryka Jakiego. Niech to będzie dla nas przestroga!

Jaką mamy szansę na pomyślność naszej ojczyzny? To zależy od zaangażowania nas wszystkich, którzy takiej pomyślności pragniemy. Agenci obcych mocarstw z najbliższego sąsiedztwa są zainteresowani naszą słabością i przyznać trzeba, że mają sukcesy na polu skłócania nas ze sobą. Wywołanie agresji to bardzo skuteczna broń, bo na agresję najczęściej odpowiada się tym samym. Święci odpowiadają miłością, a hipokryci udawaniem miłości. A jak może zachować się człowiek racjonalny? Moim zdanie powinien okazać obojętność, a nawet wyniosłość, tam gdzie jest to możliwe. Chamstwu nie należy pobłażać, a tym bardziej zniżać do poziomu chama. Ale czy to wystarczy w obliczu nowej komunistycznej rewolucji? Z Hitlera też się na początku śmiano.

Traktujmy nasze państwo i jego zagrożenie poważnie.

Pozdrawiam i do następnego piątku,
Małgorzata Todd

KOMENTARZ DO FELIETONU

Ad. Demaskator 24/2020 (467)

Szanowna Pani Małgorzato

W obecnej kampanii wyborczej intryguje mnie to, dlaczego tak wielu kandydatów na prezydenta RP postawiło na ideologię, która wśród naszych rodaków nie budzi specjalnego entuzjazmu. Skąd ta determinacja? Dlaczego ci panowie podejmują takie ryzyko? Czyżby promocja tej ideologii przy okazji wyborów dokonywana przez danego kandydata, była warunkiem sponsorowania jego kampanii i warunkiem przyszłościowego politycznego wsparcia jego osoby (w przypadku jego wygranej) przez zewnętrznych protektorów? A może to efekt zwykłego wyobcowania „elit”? Ich przedstawiciele w osobach kilku kandydatów na prezydenta, po prostu jak zawsze „wiedzą lepiej” i czują misję oświecania ciemnego polskiego ludu. Zapewne promocja „lewizny” w naszym kraju przez tych „mężów”, tkwi w obydwu przyczynach. Okazuje się jednak, że nie są oni tak bardzo pewni czy stawianie na ową „lewiznę” tak bardzo im się opłaci. Poszli oni po rozum do głowy i w związku ze sporą ignorancją naszego społeczeństwa, jeżeli chodzi o znajomość założeń ideologii neomarksistowskiej, postanowili mu „wciskać”, że nie o realizację owej ideologi tu chodzi. Dlatego z taką determinacją zwalczają używanie pojęcia „ideologia” – na określenie zbioru zasad służących ulepszaniu „ludzkości” według przepisu neomarksistów. Słowo „ideologia” działa na nich jak święcona woda na diabła. Wmawiają naszym zdezorientowanym rodakom, że te tęczowe pochody i wiece to forma walki o godne życie mniejszości, że to zabieganie o ich prawa i że te działania nie są żadnym elementem wdrażania nowej ideologii. Nie chcą by ludziska „pokumali”, że te nowe zasady niszczą normy prawidłowego funkcjonowania życia społeczeństwa. „Oświeceni” udowadniają, że np. seksualizacja dzieci to ich zwykła edukacja i uświadamianie, a degradacja rodziny się nie odbywa itd. Generalnie - rozmontowywanie świata, w którym żyjemy nie ma miejsca. Jak twierdzą „oświeceni” ten proces „unowocześniania” obyczajowego przebiega spontanicznie i ewolucyjnie i zmierza do ulepszenia ludzkości. Jednak prawda jest taka – to dokładnie zaprojektowany proces prowadzący do stworzenia nam nowego sztucznego świata, w którym mamy funkcjonować według zamysłu „mądrzejszych z definicji”. Proste pytanie - Czy społeczeństwa, „tak same z siebie”, uwielbiają „taplać się” rozkładzie i dążą z upodobaniem do autodestrukcji? – na pewno NIE. Najwyraźniej niektórzy kandydaci na prezydenta RP i ich wierni „wyznawcy” lansujący i wielbiący ideologię „nowoczesności” albo nie dostrzegają do czego prowadzi wdrażanie jej w życie (to świadczy niewątpliwie o „wysokim” IQ ich umysłu), albo wręcz przeciwnie, zdają sobie sprawę z zagrożeń ale, mało ich one obchodzą (co świadczy, z kolei, o ich niewątpliwie wysokim zdemoralizowaniu – że tak to delikatnie ujmę).

Serdecznie Panią pozdrawiam - Ewa Działa-Szczepańczyk


POLECAM











.....................................................................................................
.....................................................................................................


Małgorzata Todd zaprasza na łamy kolejnego wydania KABARETU INTERNETOWEGO, gdzie możecie Państwo przeczytać i obejrzeć całość. A jest to wielka uczta dla ducha i kompendium wiedzy z wielu dziedzin życia, nie tylko POLITYKI: Apele, Petycje, Audiobooki, Ciekawe filmy na You Tube, Gościnne występy, Kącik Muzyczny, Zaułek Sztuki, Ogłoszenia ITD…

20 czerwca 2020 r. | Nr 25/2020 (468)

Wersja do druku

Pod tym artykułem nie ma jeszcze komentarzy... Dodaj własny!

03 Sierpnia 1569 roku
Przyłączono do Korony i Litwy Inflanty jako wspólną własność


03 Sierpnia 1944 roku
3 dzień Powst. Warszaw.: Niemcy wprowadzają do walk sztukasy. BIP uruchomiło w Śródmieściu 6 patroli megafonowych


Zobacz więcej