Czwartek 3 Grudnia 2020r. - 338 dz. roku,  Imieniny: Hilarego, Franciszki, Ksawery

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 27.10.20 - 20:02     Czytano: [276]

Straż Narodowa w akcji





Manifestacje Strajku Kobiet przybierają coraz bardziej demoniczny charakter. Wdzierają się do kościołów, przerywają Msze święte, profanują świątynie, atakują duchownych. Policja jest wobec tych działań wyjątkowo łagodna. Gdyby nie Straż Narodowa przed kościołem św. Aleksandra, nie wiadomo co wydarzyłoby się na pl. Trzech Krzyży. Czy musi dojść do rozlewu krwi, żeby służby zaczęły działać bardziej stanowczo?

Po wczorajszych atakach na kościoły w całej Polsce i agresywnych zapowiedziach działaczek Strajku Kobiet, członkowie stowarzyszenia Marsz Niepodległości postanowili zareagować. Aby nie dopuścić do kolejnych profanacji, powołali Straż Narodową. Brutalny i wulgarny protest na pl. Trzech Krzyży pokazał jak bardzo potrzebna była ich obecność. Przez większość czasu policja nie reagowała, chociaż szturm protestujących narastał. Włączyła się dopiero w ostatnim momencie.

Marsze „wściekłych macic” – jak mówią o sobie same aktywistki – zablokowały dziś w godzinach szczytu wiele miast. I choć wydaje się, że większość protestujących nie ma pojęcia co tak naprawdę wydarzyło się w przestrzeni prawnej, idzie za hasłem katotalibanu, który skazuje kobiety na piekło. Nie rozumieją też, że blokując dojazd karetek i paraliżując ruch, terroryzują nie władzę, a innych obywateli. Wśród całej masy oburzonych głosów, znalazłam dziś na Facebooku opis takiej sytuacji:
Godzina na przystanku na Krakowskim. Po dłuższej chwili starszy pan zaczyna płakać: i nie dotrę do lekarza… od zoo szedłem. Zablokowały Narodowy, Ząbkowską, most…>
— Wie pani, w komunie żyłem, ale do kościołów nie odważyli się nawet zomowcy wejść. Studenci się chowali tu, u Anny. I u sw. Krzyża. A dziś? Co one wyprawiają…


Wszystko to dzieje się w chwili, gdy rygory epidemiczne wyśrubowane zostały do granic wytrzymałości gospodarki. Mamy niemal całkowity lockdown. Restauracje nie działają, sklepikarzom nie wolno obsługiwać klientów, którzy nie posiadają masek, nie wolno spotykać się w grupach większych niż 5-cio osobowe. Ale na protestach od kilku dni bezkarnie maszerują tłumy. Liczba zakażeń koronawirusem utrzymuje się na poziomie 12-13 tysięcy dziennie, a od tygodni spodziewamy się jeszcze większej transmisji choroby. Po tych marszach najostrzejsze prognozy okażą się pewnie mocno niedoszacowane. I choć łamane są wszystkie ograniczenia epidemiczne, policja nie reaguje.

Mamy więc przemoc, profanacje, dewastacje, łamanie rygorów epidemicznych i wiele innych nadużyć, które pozostają bez żadnej reakcji. Anarchiści i wszelkiej maści lewicowe kolektywy ciągną za sobą zbuntowany aktyw młodzieży. Czują się kompletnie bezkarni dzięki wsparciu polityków totalnej opozycji. Naprawdę mamy dać się zastraszyć? Działania służb muszą być adekwatne. Na przekraczanie pewnych granic nie może być zgody. Urządzanie burd w kościołach, terroryzowanie i zastraszanie katolików nie może być bezkarne. Państwo musi w tych kwestiach działać sprawnie. Jeśli będzie słabe, siły destrukcyjne zostaną wykorzystane do skutecznej destabilizacji.

Ale jest jeszcze inna odpowiedzialność. Ta obywatelska. Straż Narodowa pokazała dziś co my, katolicy mamy dziś robić. Tym atakom trzeba się przeciwstawiać. Konieczny jest jednoznaczny odzew ludzi Kościoła. Zarówno świeckich jak i duchownych. Pojedyncze głosy, takie jak arcybiskupa Marka Jędraszewskiego to za mało. Jednoznaczny i mocny głos biskupów i kapłanów musi być słyszalny. I niech to nie będzie apel w stylu tego, który wystosował dziś arcybiskup Wojciech Polak… Kościół jest dziś atakowany fizycznie. Środowiska lewicowe wypowiedziały mu wojnę. I tej wojnie trzeba stawić czoła. W jedności, modlitwie i jednoznacznej postawie odporu.

Marzena Nykiel
Redaktor naczelna wPolityce.pl, publicystka "Sieci", autorka książki "Pułapka gender".
wPolityce.pl

Wersja do druku

MariaN - 09.11.20 10:44
Sprawy zaszly za daleko, szef zadymiarzy Sorosz połozył wszystko na jedną kartę, albo teraz albo nigdy. Sam już nie długo dojdzie do setki i trzeba będzie sie zegnac z tym znienawidzonym światem, więc należy jak najszybciej zrobic z tym porządek, miliony lecą do rączek prowodyrów aby ci niszczyli dotychczasowy porządek. Widac wyraznie co sie dzieje na zachodzie, szczególnie w USA Francji Szwecji Belgii itd, w Polsce mamy tego odpryski, na mniejszą skalę, ale i tak odczuwamy to boleśnie. Zadymiarze nie mogą zcierpieć że w Polsce nadal ludzie chodza do kościoła i preferują tradycyjną rodzinę, maja za zadanie zniszczyć, dostali taki rozkaz i spora kasa starego człeka idzie na to. Tylko jest jedno ale, w Polsce większość tego nie akceptuje, przekonali sie o tym lewaccy bojówkarze, nie spodziewali sie że powstanie narodowa straż, że ogłoszą pospolite ruszenie. Z całego chrześcijańskiego świata płyną gratulacje i wyrazy otuchy. jeszcze Polska nie zginęła

Konfedrata - 06.11.20 9:33
"Rewolucja macic" - rewolucja komunistyczna. Dlaczego duchowni wspierają ataki na wiarę i kościoły. Dlaczego władza wywodząca się z PiS toleruje anarchię w Polsce?

Jarosław Kaczyński, w randze wicepremiera nadzorujacy resorty siłowe zamiast wytoczyć przeciwko rozwydrzonej dziczy demolujacej koiścioły zastępy policjantów i rozgonić sponsorowaną przez Sorosa chołotę, apeluje do cywilów PiS i klubów gazety Polskiej by przejęli inicjatywę.
W jakim celu J. Kaczyński przejął nadzór nad resortami siłowymi?
By wspierać lewicę i Sorosa w Polsce? Czy o to chodzi?

Jak to widzi St. Michalkiewicz- cytuję:

"...Tymczasem, jak wspomniałem, państwo abdykuje, a ponieważ natura nie znosi politycznej próżni, to w opuszczoną przez państwo przestrzeń wkrada się anarchia. O abdykacji państwa najlepiej świadczy to, że wicepremier Jarosław Kaczyński, nadzorujący wszystkie trzy resorty siłowe, kiedy już zdecydował się zabrać głos dopiero po tym, gdy Robert Bąkiewicz ogłosił utworzenie Straży Narodowej, która będzie broniła kościołów, to zaapelował do cywilów z PiS i klubów "Gazety Polskiej", żeby przejęli inicjatywę. Ale nie to jest jedyna abdykacja. Oto w kulminacyjnym momencie rewolucji macic, zabrali głos przedstawiciele przewielebnego duchowieństwa, występując z apelem, by "nie nadużywać religii dla celów politycznych". Ale między frazesami o "Ewangelii" i różnych takich, w apelu czytamy, by "zaprzestać wspierania sił szowinistycznych i ksenofobicznych". Mamy zatem deklarację polityczną w postaci czystej. "Tak wylazła z archanioła stara świnia..." - powiada poeta. Ale bo też wśród sygnatariuszy jest co najmniej jeden sodomita, który miewał przygody w "gejowskich" klubach w Pradze, co najmniej jeden tajny współpracownik SB, przewielebny ks. prof. Wierzbicki, który - podobnie jak inny sygnatariusz, przewielebny ks Adam Boniecki - poręczył za "Margota", no i dominikanin - ojczyk Adam Szustak, który wcześniej zdążył oświadczyć, że "też nienawidzi tego Kościoła". ";Nienawidzi" - ale jak gdyby nigdy nic, korzysta z mieszkania należącego do tego Kościoła i żre kościelny chleb. Chciałbym się chwilę zatrzymać nad tą deklaracją ojczyka Szustaka. Przy różnych okazjach przewielebne duchowieństwo przekonuje nas, że "Kościół", to my wszyscy. Skoro tak, to ojczyk Szustak oświadczył się z nienawiścią do nas wszystkich, którzy go utrzymują. Myślę, że skoro tak, to gdyby to zależało ode mnie, to natychmiast wydaliłbym z Polski zakon dominikanów, Powody są dwa; po pierwsze - tolerował i toleruje w swoich szeregach tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa, a teraz toleruje takich filutów, jak przewielebny ojczyk Szustak, czy przewielebny ojczyk Paweł Gużyński. Rosjanie o takich mówią: "s żyru biesiastsia", co w wolnym tłumaczeniu wykłada się, że wariują z dobrobytu. Podobnie inny sygnatariusz lizusowskiego listu, przewielebny ksiądz Wojciech Lemański, którego od stryczka z zagadkowych przyczyn odciął JE biskup Kamiński, a JE biskup Ryś zabrał go do diecezji łódzkiej, żeby tam koncentrował się na dialogu katolicko-żydowskim. A jak ten dialog dziś wygląda, najlepiej świadczy o tym hasło podjęte przez żydowską gazetę dla Polaków pod redakcją Adama Michnika: "Wypierdalać!" Taką to ofertę ma żydokomuna dla Kościoła, - również tego lizusowskiego, czyli "otwartego".

Mamy tak wiele analogii z wiekiem XVIII, kiedy państwo też abdykowało z przestrzeni publicznej, w którą wtargnęły państwa rozbiorowe. Również znaczna część ówczesnego duchowieństwa abdykowała z przewodnictwa moralnego w nadziei, że i po rozbiorach będą mogli po staremu wypić i zakąsić. A skoro występują te same przyczyny, to mogą pojawić się takie same skutki." Koniec cytatu.

Olenka - 06.11.20 0:55
Przyłączam się do głosu WETERANÓW. Straż Narodowa, jest nam potrzebna by bronić katolickie Rodziny, kościoły i przede wszystkiem naszej chrześcijańskiej cywilizacji!

Weterani - 03.11.20 1:27
Bardzo dziekujemy Strazy Narodowej za postawe i akcje wobec diabelskiego nasienia przyslanego do Polski.Wykazaliscie Panstwo swoja patriotyczna postawe godna Patriotow i Bohaterow Narodowych. Obiecujemy codzienne wsparcie modlitewne ,wdziecznosc i polecanie mlodym i dzieciom takiej pracy dla dobra Ojczyzny i ludzi.Z wyrazami szacunku i pozdrowieniem warszawiacy.

obserwatorzy - 03.11.20 1:07
Dziwi nas bierna postawa rzadzacych i policji na bezczelne i karygodne zachowanie sie strajkujacych kobiet = awanturnic z piekla rodem.Dlaczego w suwerennej ,Rzeczypospolitej Polsce nie ma reakcji odpowiednich Organow na naruszanie Swietosci katolickich,napasci na Swiatynie i ludzi wierzacych?.Slowo Nauczyciel ,Rektor zawsze budzilo szacunek ,podziw i wiare w ludzi godnych sprawowania tego zaszczytnego zawodu. W poprzedniej ekipie niektorzy przyjmowali tytuly im nienalezne im,kompromitujacych sie zachowaniem ,zwlaszcza w sytuacjach nerwowych lub wymagajacych elkokwencji. Nigdy w Polsce nie osmielono sie profanowac Pana Boga ,Trojcy Najswietszej,czy Matki Bozej ,Krolowej Polski.Pojedyncze wypadki obrazy Bozego Majestatu dokonali tylko psychicznie chorzy.Polska winna jest szacunek i wdziecznosc okazac Panu Bogu ,oraz wielkie przeproszenie .Nie zgadzamy sie na zle zachowanie obcokrajowcow lub oblakanych.Amen.

Wszystkich komentarzy: (5)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03 Grudnia 1971 roku
Wybuchła wojna pomiędzy Indiami a Pakistanem.


03 Grudnia 1943 roku
Zmarł Stefan Bryła, polski inżynier, pionier spawalnictwa (ur. 1886)


Zobacz więcej