Środa 27 Maja 2020r. - 148 dz. roku,  Imieniny: Amandy, Jana, Juliana

| Strona główna | | Mapa serwisu 

dodano: 28.03.20 - 14:09     Czytano: [327]

Na pohybel Wam!



LIST OTWARTY

Anna Sadurska
Polish Program SBS


We wczorajszym programie została nadana rozmowa z Romanem Kuźniarem.

W krajowej „Polityce” z 23 marca 2017 roku została opublikowana rozmowa Justyny Koć z Romanem Kuźniarem zatytułowana „Prof. Kuźniar: Lucyfer z Żoliborza i neobolszewickie szaleństwo”, w której na początku przedstawiono tego faceta tak: „…prof. Roman Kuźniar, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, dyplomata, b. doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego”.

Proszę mi wybaczyć, że w swojej poniższej opinii na temat wypowiedzi Kuźniara posługiwać się będę wulgaryzmami. Niestety dzisiejsi ludzie tak schamieli, że bez używania wulgaryzmów niewiele zrozumieją co się do nich mówi. Stały się one chlebem powszednim tzw. człowieka. Używają ich wszyscy, więc i zapewne Pani jak i wszystkim innym osobom polskiego programu radiowego nie są one obce. Z pewnością ułatwią Wam zrozumieć co piszę.
I jeszcze jedna uwaga.

Nie jest tajemnicą, bo wiele razy o tym pisałem w mediach, że z pogardą odnoszę się do WSZYSTKICH polityków. Dla mnie to szatani w ludzkim ciele! To przez nich historia ludzkości odnotowuje ponad 5000 dużych wojen. To oni przynosili nędzę, zgliszcza i zgubę ludzkości. Jak słyszę, że państwa Zachodu są demokratyczne, to zbiera mnie na wymioty. Sam wyraz „demokracja” (gr. demokratia) temu zaprzecza w polskich uszach. Starożytna Grecja uchodzi za kolebkę demokracji. „Demos” w starożytnej Grecji oznaczał obywateli - lud, a wyraz „kratos” władzę. Spolszczając albo tłumacząc grekę mamy PRAWDZIWE (w oparciu o codzienne życie) znaczenie wyrazu „demokracja” – lud za kratkami. I TAK WŁAŚNIE JEST NA CAŁYM ŚWIECIE. Jesteśmy ludem żyjącym za kratkami jakiejkolwiek władzy. Bo my LUD – nigdy nie mieliśmy i nie mamy nic do powiedzenia. Wszyscy politycy na całym świecie kierowali i kierują naszym życiem według swej żądzy władzy, swojej woli – swego widzi mi się. Tzw. „wybory powszechne” do parlamentu to jedno wielkie oszustwo! Zakłamanie, że niby my ich wybieramy. A tak naprawdę, to przecież oni sami siebie, czyli partia której przewodzą nominuje do objęcia władzy, a nam z łaski pozwala na to czy wybierzemy tego czy innego sukinsyna. Dlatego ja od kilkudziesięciu lat zazwyczaj nie biorę udziału w żadnych tzw. wyborach. Jednak anarchistą nie byłem i nie jestem. Bo zdaję sobie sprawę z tego, że ktoś musi rządzić, bo anarchia byłaby jeszcze gorsza. Niech więc ci co chcą wybierać niech wybierają, niech się łudzą, że mają wpływ na władzę. Ja z musu - w chwili wyjątkowej głosuję. Bowiem nie wszyscy politycy byli i są po jednej marce. Chociaż wszyscy są dyktatorami, to jednak są dyktatorzy lepsi i gorsi. Marszałek Józef Piłsudski był dyktatorem, ale to był wielki Polak, główny odnowiciel państwa polskiego w 1918 roku i był błogosławieństwem dla międzywojennej Polski, w której warcholstwo ponownie podnosiło głowę w latach 1922-26. Dla mnie obrzydliwymi dyktatorami i de facto wrogami Polski i Polaków byli i są WSZYSCY politycy polscy od 1989 roku, tj. od kiedy Polska stała się rzekomo demokratycznym państwem. Jednak jakbym miał do wyboru władzę Tuska czy Kaczyńskiego lub Kidawy-Błońskiej czy Dudy, to bez chwili wahania wybrałbym tych drugich. Są pod każdym względem o niebo lepsi od tych dwóch pierwszych. W Australii Morisson jest o wiele lepszym premierem Australii niż byłby nim lewak Shorten, który przegrał z nim ostatnie wybory federalne.

Roman Kuźniar mówił o polityce zagranicznej Polski pod rządami PiS, a raczej jej braku. Trudno polemizować z tym wszystkim co powiedział. Pomimo tego, że krew mnie zalewa na politykę wschodnią rządu PiS (Rosja, Ukraina i Litwa – szczególnie spolegliwej, tj. łatwo ustępującej i podporządkowującej się oraz za hojnej wobec bezczelnej antypolskiej polityki takich ZEROWYCH państw jak dziadowska Ukraina i będąca NIKIM Litwa; co się tyczy potężnej Rosji, to Polska, która jest jej sąsiadem, MUSI szukać z nią jakiegoś modus vivendi; z tym, że PiS kontynuuje wobec tych państw politykę wschodnią wszystkich swoich poprzedników), nie zgadzam się ze wszystkim tym co powiedział na ten temat Kuźniar. Jak jeszcze mieszkałem w Polsce 55 lat temu to słyszałem takie wulgarne powiedzenie odnośnie wypowiadanych przez kogoś andronów: „pier…lenie kotka za pomocą młotka”. Przepraszam, ale właśnie to powiedzenie jak ulał pasuje do określenia tego o czym bredził Kuźniar, no i dzisiaj jest jeszcze bardziej łatwe do zrozumienia przez ogół. Australijczycy tak mówią o andronach wypowiadanych przez tzw. „profesorów”, a raczej profesorków, których dzisiaj na lewackich uniwersytetach jest całe mrowie: „another academic bullshit”, czyli: jeszcze jedno akademickie gówno. Kuźniar pluł gównem!

Stare polskie powiedzenie mówi: „jaki pan, taki kram”. Kuźniar był doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego – człowieka Platformy Obywatelskie (raczej Platformy Kolesiów), kolegi dzisiejszego hejtera Tuska, plugawego proniemieckiego Kaszuba – obrzydliwca nad obrzydliwcami (w moich żyłach płynie w 50% krew kaszubska, ale rodzice mojej matki byli polskimi Kaszubami!), który BEZPRAWNIE został premierem Polski (wybrany przez głupców, co nie za dobrze świadczy o połowie Polaków)! W pamięci ludzkiej pozostanie na zawsze jego prostactwo i nieuctwo Komorowskiego. Chociaż ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim to publicznie powiedział, że polska Konstytucja 3 maja była DRUGĄ w Europie, podczas, gdy była pierwszą, ten facet po studiach składając publiczne kondolencje jako prezydent Polski napisał „w bulu” zamiast „w bólu”, podczas wizyty w Tokio zachował się jak niewychowany bachor w parlamencie japońskim, a podczas oficjalnego spotkania z prezydentem Obamą mówił mu jak się robi polski bigos i pouczał, że żonę trzeba krótko trzymać. Komorowski był nazywany prezydentem spod żyrandola. A wyprowadzając się z Belwederu wyniósł sobie kilka rzeczy. Tego kolesia Tuska, tego prostaka i nieuka oraz „złodzieja” Kuźniar był doradcą! I taki DUPEK (z samego wyglądu – w jego postawie i twarzy nie ma nawet cienia inteligencji; przypomina mi obecnego ambasadora RP w Canberze – taki chłopek roztropek; przedwojenni ambasadorowie wyglądali na ambasadorów; dla mnie przedwojenna Polska, chociaż miała także minusy, była prawdziwie Polską; dzisiaj tylko niektórzy politycy starają się o to, aby Polska była Polską) bredzi nam – Polakom w Australii o tym jak obecny prezydent jest do niczego, że rządy PiS-u są rządami dyktatorskimi, że Polska nie prowadzi mądrej polityki zagranicznej. No cóż, broni swej głupiej polityki zagranicznej (np. całkowitego podporządkowania Polski Unii Europejskiej, dla której mieliśmy być posłusznym pieskiem i parobkiem!).

Ale co się dziwić głupkowi i CHAMOWI. „Człowiekowi” (dla mnie człowiekiem jest ten, kto zachowuje się jak człowiek), ze współczesnym tytułem „profesora” (dawniej profesorowie byli mądrymi i inteligentnymi oraz dobrze wychowanymi osobami, a wielu dzisiejszych profesorów nie tylko, że jest mądrych inaczej, to chodzi nieogolonych i w śmierdzących dżinsach oraz jest zwykłymi chamami i tylko przez przekonania lewicowe zostali profesorami) , który bez żadnego zażenowania w dużym tygodniku krajowym nazywa Jarosław Kaczyńskiego „lucyferem i neobolszewikiem”.

Profesorem Uniwersytetu Sydneyskiego jest Wojciech Sadurski (Syn posła na Sejm PRL w latach 1965-72 i 1976-85 Franciszka Sadurskiego, czyli człowieka, który wysługiwał się komunistom oraz, jak słyszałem, mąż Pani. A polskie porzekadło mądrze mówi: niedaleko pada jabłko od jabłoni). Powinien to być dla Polaków w Australii powód do dumy. Ale nim nie jest, bo Wojciech Sadurski ma poglądy skrajnie lewicowe. Nie tylko walczy z PiS, ale chce powrotu do władzy Platformy Obywatelskiej, czyli powrotu do „tego co było”. A czym były rządy PO w latach 2007-15 wie każdy mądry Polak. Były to rządy liberalno-lewackie, kolesi, złodziei i skrajnie antypolskie. Kuźniar to polityczny bliźniak Sadurskiego.

Jeśli jakiegokolwiek polityka polskiego można nazwać neobolszewikiem, to określenie to najbardziej pasuje do ludzi i zwolenników Platformy Obywatelskiej. Nazywając rządy PiS neobolszewickimi chcą w ten sposób zakryć swój bolszewizm. Stare polskie porzekadło, a one są mądrością narodów, mówi: każdy sądzi według siebie. Jeśli PiS ma ciągoty „bolszewickie”, to rządy Platformy Obywatelskiej były pełną bolszewią! A przede wszystkim skrajnie antypolskie, czyli działające na szkodę Polski – jej suwerenności i narodu polskiego.

Wierzę, że niewielu moich rodaków w Australii z zachwytem przyjęło to Kuźniarowskie „pier…lenie kotka za pomocą młotka”.

Dopuściliście do głosu tego „profesorka” od siedmiu boleści. A kiedy dopuścicie do głosu drugą stronę medalu? Ludzi o innych niż lewackie zapatrywaniach politycznych. A przecież według statutu SBS radio ma być bezstronnym przekaźnikiem informacji i opinii. Konstytucja sowiecka także była bardzo DEMOKRATYCZNA, a jaka była praktyka, to wszyscy bardzo dobrze wiemy. No, może nie lewacy. Mnie, prawdziwego dziennikarza, autora 30 książek i człowieka, który zrobił kilka dobrych rzeczy dla Polaków w Australii zupełnie bojkotujecie tylko dlatego, że nie jestem lewakiem i Waszym kolesiem. Ale to mnie nigdy nie martwiło i nie martwi, bo chociaż słucham polskiego programu radia SBS, to znając polskie realia w Australii i wiem, że jest on jednym wielkim ZEREM. Także dzięki Wam radiowcom.

Znając Wasze lewackie i także małopolskie – polskie inaczej zachowanie przypuszczam, że nigdy. Bowiem polski program radia SBS jest bardzo lewacki (po owocach ich poznacie). Dodatkowo potwierdza to Wasz korespondent z Warszawy. Ten człowiek nie ma pojęcia co to jest dziennikarska bezstronność, a nauczył się tego przez czytanie „Gazety Wyborczej” i oglądanie TVN.

Regulamin radia SBS mówi, że pracownikiem jego może być osoba znająca dobrze język angielski. Tymczasem znajomość języka angielskiego, w tym także u Pani jest poniżej krytyki jak i u innych polskich radiowców. Najlepszym na to dowodem (a taśmy nie kłamią) jest NAGMINNE złe wymawianie nazwisk angielskich (australijskich) i australijskich nazw miejscowości. Najświeższy przykład: mówiliście o festiwalu Strzeleckiego w Omeo. Poprawnie po angielsku mówi się „Omioł”, a dla Pani to jakieś „Omijoł”. A w ogóle dwie czy trzy osoby wcale nie nadają się na dziennikarzy radiowych. Czy zostali radiowcami zgodnie z powiedzeniem: na bezrybiu i rak ryba czy przez swoje lewactwo? Jesteście także leniwi, zgodnie z PRL-owskim powiedzeniem: czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy. Polskie audycje są nadawane o 2 po południu. Macie więc dużo czasu, aby podawać najświeższe wiadomości. Tymczasem podajecie wiadomości z poprzedniego dnia (taśmy to mogą potwierdzić).

Ale niech się Pani nie martwi tą moją krytyką. Konsulat Generalny RP w Sydney postara się o przyznanie Pani najwyższego odznaczenia polskiego. A już na pewno jakby powróciły do władzy rządy antypolskich kolesiów, którym naród słusznie dał kopniaka w d…ę w 2015 roku.
Boga i Polski w sercu nie macie!

Dlatego na pohybel Wam! Bo cóż innego można Wam życzyć?!

Marian Kałuski
Melbourne
23.3.2020

Wersja do druku

Karol - 30.03.20 12:37
Widzę, że kworum jest pełne fanów mających wizję, że współczesna Polska powinna wygladać jak polskie geesy i peesesy, DEMOKRATYCZNIE zarządzane przez Polaków, którzy twierdzą, że stworzą Polskę marzeń dla wszytkich a wcześniej im Stalin nie pozwalał rozwinąć skrzydeł.
Wątpię by ktokolwiek z narodowców i nie tylko swój majątek przekazał by jako aport do spółdzielni DEMOKRATYCZNIE zarządzanej przez POLAKÓW w celu jego pomnażania i zapewnienia swoim dzieciom lepszej przyszłości.

Artur Sołonka - 30.03.20 5:42
Nie podjudzaj!
Zostaw nas Polaków w Polsce w spokoju! Sam napisałeś kiedyś, że wybory w Polsce trzeba "oblać" - mimo to PiS i prezydent Duda wygrali te wybory bez twojego głosu. Ale i pisałeś już po wyborach, że to ludzie "bez jaj".
Nie podjudzaj do tego co zrobiła Francja.
Poczytaj sobie co powiedział deputowany Francji Nieujarzmionej Eric Coquerel - stwierdził w rozmowie z agencją AFP, że w podparyskim rejonie Seine-Saint - Denis doszło do "masakry wśród wolontariuszy i aktywistów"
- Środki ochronne, rękawiczki, odstępy między głosującymi nie wystarczyły, aby ochronić przed zakażeniem - Telewizja ujawniła, że do lekarzy zgłaszają się zakażeni koronawirusem członkowie komisji oraz członkowie sztabów wyborczych kandydatów m.in. z Seine-Saint-Denis, Wersalu, Val d'Oise, Franconville czy Paryża.
W Marsylii kilku członków sztabu Martine Vassal z partii Republikanie, w tym sama kandydatka, miało pozytywny wynik testu na koronawirusa, podobnie jak kandydat partii prezydenckiej LREM Yvon Berland oraz mer Nicei Christian Estrosi.
Nie podjudzaj!
Prezydent Duda powiedział wszystkim Polakom, że:
Wybory zapewniają ciągłość władzy państwowej, są bardzo istotne - W telewizji pytany był o możliwe przełożenie wyborów prezydenckich z powodu epidemii COVID-19. Prezydent podkreślił, że ma nadzieję, że będą warunki do przeprowadzenia wyborów, ale jeżeli epidemia będzie szalała i "będziemy cały czas musieli trzymać dyscyplinę, ograniczenia jakie są w tej chwili, to myślę, że ten termin wyborów wtedy może się okazać NIE do utrzymania".
Tak zachowują się rozsądni Polacy w Polsce. A ty członku Australijskiego Towarzystwa Polsko-Chińskiego i Jedwabnego Szlaku nie wulgaryzuj tutaj, zastosuj się do benedyktyńskiej zasady - Ora et labora - módl się i pracuj! A wtedy może przeżyjesz ten ciężki dla ludzkości czas. "Kidająca" Kidawa, Biedronie, "warszawka" i czerwone krokodyle z Czerskiej w tym twoje Passenty, wymrą same - nawet bez wirusa - zaraz po wyborach gdy nadejdzie na nie czas. Bo Polska będzie już inna. Tragiczne żniwo śmierci przybliży Polskę do Boga.
Powtarzam za p. Jackiem: NIE WULGARYZUJ NA TYM KWORUM!To także jest moje medium!!!

W.Kubicki - 29.03.20 22:07
Panie Stanisławie Michalkiewicz zostaw pan w spokoju PiS!!!
Ta prawicowa partia nie powstała w celu współpracy z komuszkami
jak PO itp.!!
Radzę panu wiedzy i rozwagi w takich ocenach wyssanych z paluszka!

Marian Kałuski - 29.03.20 21:45
Odezwał się "advocatus diaboli".
Tak jak Pan Jezus powiedział, że nie ten wejdzie do Królestwa Niebieskiego kto mówi "Panie, Panie", ale ten kto czyni wolę Bożą, tak samo nie każdy kto się urodził człowiekiem jest człowiekiem, tylko ten, który zachowuje się jak człowiek. Jest takie słowo jak "człowieczeństwo". Tego p. Socha nie rozumie lub nie chce zaakceptować.
Przepraszam, ale dla mnie Hitler czy Stalin nie byli ludźmi, byli człekokształtnymi potworami.
Polacy i chyba wszyscy ludzie na świecie człowieka podłego POWSZECHNIE nazywają "świnią", czyli odczłowieczają go. I p. Socha to z pewnością akceptuje i daję głowę, że sam takich ludzi nazywał i nazywa. Jest więc hipokrytą.
Marian Kałuski

Jacek Socha - 29.03.20 14:37
ZAPROSZENIE DO PRZECZYTANIA TYCH "FAKTÓW" Z ZAWOŁANIEM NA P O H Y B E L W A M PRZYJĄŁEM ZE WSTRĘTEM. TO W A M ODNOSI SIE DO WSZYSTKICH KTÓRZY WALCZĄ O LUDZKIE ŻYCIE, DO TYCH CO CHORUJĄ I DO TYCH CO TE ŻYCIE WIRUS JUŻ ZABIŁ
BEZ WZGLĘDU JAKIE SPRAWY PORUSZA AUTOR TEGO LISTU OTWARTEGO -
WULGARYZMY I HIPOKRYZJA ZAWARTA W SŁOWACH, ŻE...
(dla mnie człowiekiem jest ten, kto zachowuje się jak człowiek) - ODPYCHA MNIE OD TEGO " " "CZŁOWIEKA" " "!!!

Marian Kałuski - 28.03.20 19:34
Pomimo bardzo ostrego reżymu antywirusowego i wielu zakażeń w tym stanie koronawirusem, w australijskim stanie Queensland odbyły się wczoraj wybory samorządowe i uzupełniające do Parlamentu. Podobnie było niedawno we Francji.
Polskę, w porównaniu z bardzo wieloma krajami europejskimi koronawirus, dzięki mądrej polityce rządu, jak na razie z bożą pomocą rozwija się bardzo powoli.
Dlatego w Polsce wybory prezydenckie powinny się odbyć zgodnie z decyzją Sejmu 10 maja. Chyba, że sytuacja stałaby się tragiczna. Przełożenia ich domaga się opozycja, bo wie, że je przegra i liczy na to rozwój wirusa w Polsce i przez to niezadowolenie społeczne, co ma im pomóc w osiągnięciu lepszych wyników po przełożeniu wyborów. Rząd na powinien iść jej na rękę. Tym bardziej, że nikt nie może gwarantować, że zagrożenie wirusowe nie będzie w lipcu czy na jesieni większe niż jest dzisiaj. I co wtedy? Czy wybory będą odkładane w nieskończoność i jak się to będzie miało do konstytucji, której ponoć obrońcą jest opozycja.
Prezydentem Polski musi być Polak, a nie żaden pseudo-Polak, czego chcą politycy antypolskiej opozycji.
Marian Kałuski

Rotarisz Marszu Niepodl. - 28.03.20 18:53
Rozumiem frustrację pana Kałuskiego.
Widziały gały kogo popierały.
Kuźniar to neobolszewik i ja wiedziałem o tym w łonie matki. W Ogóle Uniwersytet Warszawski a raczej ta zgraja wykładowców i administratorów czyli lewackiego postępactwa zajmuje się przede wszystkim sobą. To jaskinia "eskimoskich" nienawistników większości tego co polskie i patriotyczne.

Trafnie ujął to Stanisław Michalkiewicz w swoim ostatnim felietonie "Rosja, Niemcy i kwestia polska".

"...Kolejnym powodem słabnięcia Polski był jej ustrój. Podczas gdy państwa ościenne centralizowały władzę, Polska ją decentralizowała, a właściwie - likwidowała. Królowie zostali pozbawieni władzy pod pretekstem niedopuszczenia do absolutum dominium. Teoretycznie cała władza została przekazana w ręce Sejmu, ale na skutek liberum veto, które bez ceregieli wykorzystywała agentura, Sejm został całkowicie ubezwłasnowolniony. Obłęd doszedł do tego, że nawet uchwały podjęte jednomyślnie stawały się nieważne, kiedy po ich podjęciu sejm został zerwany przez przekupionego posła. Rzeczywiście zapanowała anarchia, pogłębiana przez rozbestwione partyjnictwo, dla którego interes państwa był tylko pretekstem do załatwiania jakichś prywatnych, czy grupowych łajdactw.

Widzimy, że ta historia się powtarza, że podobnie jak w XVIII wieku panuje bezkarność nawet ostentacyjnej agentury, że w życiu publicznym rozpanoszył się duch partyjny, w którym interesy państwowe poświęcane są bez ceregieli na ołtarzu politycznych gangów, wskutek czego państwo nie może prowadzić żadnej rozsądnej polityki, zwłaszcza zagranicznej. Skoro zatem istnieją takie same przyczyny, jakie znamy z XVIII wieku, to jakże nie mają wystąpić takie same skutki?"

Stanisław Michalkiewicz

A jakie skutki wystąpiły w XVIII wieku? Trzy rozbiory Polski i utrata niepodległości. Polska została wytarta z mapy europy.
Interesy PO, PiS, SLD, PSL, Partii Wiosna i innych partyjek wzajemnej adoracji z tego co widzimy i słyszymy wydają się ważniejsze od interesu narodowego Polaków, interesu państwowego.

Tylko na Konfederację Wolność i Niepodległość można liczyć (patrz tezy programowe na stronie Konfederacji).
Konfederacja jednak jest sekowana przez wyżej wymienione partyjniactwo i publicznie lżona oraz "obszczekiwana" przez tzw. reżimowe media.

Wszystkich komentarzy: (7)   

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami naszych Czytelników. Gazeta Internetowa KWORUM nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

27 Maja 1840 roku
Zmarł Niccolo Paganini, włoski skrzypek i kompozytor (ur. 1782)


27 Maja 1990 roku
Odbyły się pierwsze według nowej ustawy (8 III 1990) wybory samorządowe.


Zobacz więcej